Poranna "mała czarna" coraz bardziej gorzka do przełknięcia. Ceny kawy najwyższe od 10 lat

Na rynkach towarowych drożeje kawa. Prognozy są złe: będzie jeszcze drożej. Kawa jest coraz droższa przez katastrofalną pogodę, brak rąk do pracy i globalne zatory w transporcie morskim.

Na światowych rynkach towarowych najbardziej brakuje ziaren odmiany najbardziej popularnej arabiki, która stanowi 60 proc. globalnej produkcji. Cena tego gatunku kawy jest najwyższa od dekady - w ciągu roku wzrosła aż o 80 proc.

Bieżące dostawy są mizerne, bo ekstremalna pogoda zniszczyła uprawy. Kryzys kawowy zaczął się od Brazylii, która jest głównym światowym dostawcą arabiki. W tym kraju po dotkliwej suszy przyszły przymrozki, co jest niezwykłe dla tej części świata. Rolnicy, którzy posadzili młode drzewa, już liczą straty, bo mróz zaszkodził delikatnym plantacjom.

Stąd prognozy, że na światowych rynkach arabiki będzie brakować także w najbliższej w przyszłości.

Pogoda i inne kłopoty

Nastrojów kawoszy nie poprawią zapewne prognozy naukowców, który ostrzegają, że na pogodę w krajach, gdzie uprawia się kawę, duży wpływ będzie miało zjawisko klimatyczne, znane jako La Niña. To anomalia pogodowa polegająca na utrzymywaniu się ponadprzeciętnie niskiej temperatury na powierzchni wody, która występuje we wschodniej części Pacyfiku. Gdy pojawia się La Niña, ciepłe wiatry - pasaty -  wieją z siłą większą niż normalnie, pojawiają się ekstremalne deszcze, ale też susze.

Jak wynika z prognoz naukowców, tak właśnie ma wyglądać pogoda w Brazylii.

Ceny będą stale rosnąć nie tylko na skutek niekorzystnej pogody, ale też drożejących nawozów. Coraz więcej kosztuje też opłacenie pracowników. W Brazylii brakuje chętnych do pracy na plantacjach.

Jakby tego było mało, rynek kawy został ciężko dotknięty kłopotami logistycznymi. Brakuje kontenerów, żeby dostarczyć ziarna do krajów będących największymi konsumentami kawy, czyli do USA, Japonii oraz do Europy. Transport kosztuje wielokrotnie więcej niż rok temu.

Kłopoty z arabiką zwiększą szanse robusty?

Hurtownicy i detaliści na rynku kawy zastanawiają się więc, czy z powodu gwałtownie drożejącej arabiki nie przerzucić się na tańszą, ale też mniej cenioną robustę. Odmiana ta zawiera więcej kofeiny, która nadaje jej bardziej gorzki smak. Łagodniejsza arabika jest zwykle używana do przygotowania cappuccino czy latte, robustę wykorzystuje się tradycyjnie we Włoszech do espresso lub w postaci liofilizowanej jako kawa rozpuszczalna.

I choć większość najbardziej cenionych marek kawowych na świecie broni się zaciekle przed decyzjami o zmianie receptury swoich mieszanki, to zmiana zdaje się nieuchronna. Arabiki nie będzie więcej, zaś Wietnam, czyli największy eksporter robusty, spodziewa się w tym roku historycznie wysokich zbiorów. I mimo globalnych kłopotów z transportem morskim w końcu dostarczy swoje ziarna na światowe rynki.

DOSTĘP PREMIUM