Kiedy w końcu będzie taniej? Prognozy dotyczące inflacji nie są pocieszające

Drożyzna przyspiesza. Inflacja jest najwyższa w tym stuleciu. Podobne do dzisiejszego tempo wzrostu cen konsumenci obserwowali ostatnio w 2001 roku. Prognozy nie są dobre: w grudniu ceny będą rosły w tempie ponad 8-procentowym, a na początku przyszłego roku jeszcze mocniej.
Zobacz wideo

Na drożyznę może nieznacznie wpłynąć planowane przez rząd PiS przejściowe obniżenie podatków na paliwa i energię. Ale ponieważ jest ono tymczasowe, po wygaśnięciu obniżek drożyzna wróci z nową siłą. Zdaniem ekonomistów to skutek długiej bezczynności Rady Polityki Pieniężnej. - Rada obecnej kadencji przez pięć lat nie podjęła żadnej decyzji mimo, że polska inflacja odkleiła się od europejskiej już w 2019 roku, a pandemia tylko na chwilę przyhamowała wzrost cen - powiedział w programie "EKG" w TOK FM Ludwik Kotecki, były wiceminister finansów. Przywoływał prognozy, zgodnie z którymi w przyszłym roku ceny mogą rosnąć w tempie nawet dwucyfrowym.

Już teraz specjaliści są zaskoczeni skalą podwyżek cen żywości. "W tym przypadku wzrost sięgnął 6,4 proc., podczas gdy miesiąc temu było to 5 proc. Rosnące koszty ogrzewania podniosły ceny energii o 13,4 proc. rok do roku. Wzrost cen paliw sięgnął rekordowych 36,6 proc. - to skutek drożejącej ropy oraz osłabienia złotego" - ocenia Marcin Klucznik z PIE.

Podobnego zdania są analitycy PEKAO SA. "Wyższy od naszej prognozy (7,6 proc. rok do roku) wynik, to przede wszystkim konsekwencja silniejszego od zakładanego wzrostu cen nośników energii" - piszą. 

W tym kontekście ekonomiści wskazują na nieuchronne kolejne podwyżki. Firmy energetyczne czekają na zatwierdzenie nowych cenników, które zaczną obowiązywać od stycznia 2022 r. Nie ukrywają, że będą wnosić o wzrost cen o 20-40 proc. Wniosek o zgodę na podniesienie cen dla gospodarstw domowych zapowiedział też największy dostawca gazu Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. Przemysł już płaci za ten surowiec kilka razy więcej niż rok temu, bo kupuje paliwo na wolnym rynku. Ceny paliw i energii przekładają się zaś na detaliczne ceny żywności oraz wszelkich innych dóbr.

Kiedy inflacja zacznie spadać?

Analitycy prognozują, że wysoka inflacja - dziś o blisko 300 proc. wyższa od celu inflacyjnego banku centralnego (który wynosi 2,5 proc.) - spadnie znacząco dopiero w 2023 r. W przyszłym bowiem będą ją napędzać zjawiska krajowe - w tym przede wszystkim rosnący apetyt konsumentów na zakupy po podwyżkach płac. Rekordowa liczba firm planuje w najwyższym czasie podniesienie wynagrodzeń z powodu braku rąk do pracy. Zdaniem ekspertów to właśnie sytuacja na rynku pracy będzie głównym motorem wzrostu cen.

DOSTĘP PREMIUM