PiS "wpycha dobrze zarabiających w samozatrudnienie". Ekspert o skutkach Polskiego Ładu

- Polski Ład promowany pod hasłem wyrównywania różnic pomiędzy pracą na etacie i działalnością gospodarczą przyniesie efekt odwrotny od zamierzonego - ocenił Andrzej Marczak, specjalista do spraw prawa podatkowego. Jak mówił w TOK FM, poszukiwanie takich form zatrudnienia, które dają specjalistom z wysokimi dochodami większe wynagrodzenie na rękę, to jedna z najważniejszych reakcji rynku pracy na zmiany w podatkach wprowadzane przez rząd PiS.

Sztandarowy program Prawa i Sprawiedliwości wprowadzi m.in. najwyższą w historii podwyżkę podatków dla osób dobrze zarabiających. Liderzy obozu rządzącego zmianę wielokrotnie tłumaczyli sprawiedliwością społeczną. Jakie efekty program przyniesie na rynku pracy?

- Polski Ład promowany pod hasłem wyrównywania różnic pomiędzy pracą na etacie i działalnością gospodarczą przyniesie efekt odwrotny od zamierzonego - uważa specjalista do spraw prawa podatkowego Andrzej Marczak. Jak mówił w TOK FM, poszukiwanie takich form zatrudnienia, które dają specjalistom z wysokimi dochodami większe wynagrodzenie na rękę, to jedna z najważniejszych reakcji rynku pracy na zmiany przygotowane przez PiS. - Ustawodawca sam wpycha dobrze zarabiających specjalistów w samozatrudnienie - ocenił partner w firmie konsultingowej KPMG.

Jak podkreślił, "miało być promowanie zatrudnienia na podstawie umowy o pracę i sprawiedliwość podatkowa, a wyszła niesprawiedliwość na korzyść prowadzenia działalności". - Bo wiele form opodatkowania przedsiębiorców jest o wiele atrakcyjniejsza niż etat - podkreślił gość EKG.

Praca na etacie pójdzie w odstawkę?

Na atrakcyjności zyskał podatek liniowy dla firm, czyli tzw. ryczałt ewidencjonowany. Przy takim sposobie rozliczania nie ma progów podatkowych. Osoby bardzo dobrze zarabiające nie płacą więc drugiej stawki podatkowej. Mają też niższą składkę zdrowotną, wynoszącą 4,9 proc., a nie 9 proc., jak w przypadku  umowy o pracę.

Jeszcze korzystniej wyglądają obciążenia w przypadku ryczałtu - zwłaszcza dla niektórych grup zawodowych, np. lekarzy, architektów czy informatyków. Dla tych grup stawka podatkowa wynosi 12-14 proc. Podatek płacony jest od przychodu, a składka zdrowotna jest określona kwotowo, a nie procentowo i wynosi 300-900 zł miesięcznie. Im wyższe wynagrodzenie, tym większa więc korzyść ze zmiany formy zatrudnienia.

- Zakładam, że wśród wysokiej klasy specjalistów będzie tendencja rezygnacji z umów o pracę - stwierdził Marczak. Jak wyjaśnił, osoby dobrze zarabiające mogą z końcem roku rozwiązywać umowy o pracę, by od 2022 r. przechodzić na samozatrudnienie i podatek liniowy - jako formę opodatkowania wybrać ryczałt.

Według eksperta to jeden z najbardziej widocznych trendów na rynku pracy. Inne to przyspieszanie wypłat rocznych premii i bonusów na koniec tego roku, by pracownicy zapłacili od tych przychodów niższe podatki, a także masowe przeliczanie wynagrodzeń pracowników, którzy domagają się od pracodawców podniesienia pensji dla wyrównania sobie strat podatkowych. - Mamy rynek pracownika, więc pracodawcy liczą i zastanawiają się, jak się zachować - mówił gość TOK FM. Z badań rynku pracy wynika, że rekordowa część z nich, bo ponad połowa, zamierza dać podwyżki.

Przygotowany przez rząd PiS tzw. Polski Ład wchodzi w życie od początku stycznia 2022 roku. Najgorzej na zmianach wyjdą mali przedsiębiorcy, dla których łączne obciążenia podatkowo-składkowe wzrastają o wysokość składki na zdrowie, czyli o 9 proc.

DOSTĘP PREMIUM