"Nowy rok nie rysuje się wesoło". Ekspert ostrzega, że wysoka inflacja nie zniknie. "Pojedynku nie wygrywa się tarczą"

Szybko nie pożegnamy się z wysoką inflacją. Jak mówił w TOK FM prof. Witold Orłowski, prognozy na 2022 rok nie są optymistyczne. - Z inflacją trzeba walczyć - mówił, komentując taktykę rządu, który postawił na tarczę antyinflacyjną.
Zobacz wideo

Kończący się rok 2021 to czas najwyższej od 20 lat inflacji. Według opublikowanych w grudniu danych Głównego Urzędu Statystycznego, ceny towarów i usług konsumpcyjnych w listopadzie 2021 r. wzrosły rok do roku o 7,8 proc.

Odpowiedzią rządu na inflację i wzrost cen jest tarcza antyinflacyjna. Ale zdaniem prof. Witolda Orłowskiego, program nie rozwiąże problemu. - Każdy, kto widział pojedynek, to wie, że pojedynku nie wygrywa się tarczą, tylko mieczem. Tarcza co najwyżej osłania i zmniejsza ryzyko. Wiadomo, że w ten sposób nie pokona się inflacji. Z inflacją trzeba walczyć - mówił ekonomista w TOK FM.

Profesor przyznał, że czas nie sprzyja optymistycznym prognozom. - Póki co, ten nowy rok nie rysuje się jakoś wesoło - ocenił. 

Dlaczego mamy tak wysoką inflację?

Zdaniem prof. Orłowskiego trzeba zwrócić uwagę na to, że w Polsce mamy do czynienia z nałożeniem się na siebie dwóch przyczyn, przez które mamy do czynienia z rekordowo wysoką inflacją.

- Jedno, o czym rząd bardzo chętnie mówi, to jest to, że mamy na świecie wysokie ceny ropy i gazu. Rząd twierdzi, że tylko to jest ważne i z tego powodu mamy, jak cały świat, kłopoty. Trochę w tym jest racji. Ale jest druga połowa prawdy o inflacji, że sytuacja, którą teraz mamy, jest wynikiem polityki prowadzonej od kilku lat. Czyli zwiększania ilości pieniędzy, życia na kredyt, parcia, by nominalnie rosły płace przy jednoczesnym niepowodzeniu, jeśli chodzi o rozruszanie trwałe gospodarki - wyliczał ekonomista PwC.

Jak podkreślił gość TOK FM, "to wszystko powoduje, że przed nami jest okres umiarkowanego wzrostu gospodarczego, a te wydrukowane i rozdane pieniądze powodują, że popyt jest duży i ceny wzrastają".

Dlatego, jak zaznaczył, prognozy na 2022 roku nie są optymistyczne.

DOSTĘP PREMIUM