Gazowa drożyzna dobija prężną branżę. "Wiele firm nie zarezerwowało gotówki na opłacenie rachunków"

Jedną z największych przegranych gazowej drożyzny może być - prężna w Polsce - branża ceramiki budowlanej. Jeszcze bardziej podrożeć mają cegły i pustaki, dachówki ceramiczne, glazura i terakota czy ceramika sanitarna. Z danych Konfederacji Lewiatan wynika, że polscy przedsiębiorcy mierzą się z najwyższymi w Europie podwyżkami za gaz, sięgającymi 370 procent.
Zobacz wideo

- Tam, gdzie wzrost cen gazu jest ważnym składnikiem kosztowym, znacząco pogarsza się sytuacja przedsiębiorcy. Dlatego europejscy konkurenci polskich firm - na przykład w produkcji ceramiki budowlanej - znajdą się w lepszej pozycji. Natomiast nasza dotychczasowa konkurencyjność cenowa jest bardzo zagrożona w stosunku do Hiszpanów czy Włochów - mówi TOK FM dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan Grzegorz Baczewski. A warto wspomnieć, że Polska jest trzecim co do wielkości ekspertem w tej branży w Europie.

Z danych przedsiębiorców wynika, że średnio rachunek za gaz - dla zrzeszonych w Lewiatanie - wzrósł o 370 procent. Są jednak i takie firmy, dla których jest to aż 800 procent. - Skala wszystkich zaskoczyła. Różnice w wysokości rachunków trudno zrozumieć. Dlaczego raz jest to 200 procent, a raz 800? - przyznaje Baczewski.

Jedni podnoszą ceni, inni się zamykają

Firmy przyjmują różną taktykę na radzenie sobie z tym kryzysem. Niektórzy zastanawiają się nad zamknięciem biznesu, inni podnoszą ceny swoich towarów i usług. Nie wszyscy jednak mogą to zrobić. Chociażby w turystyce cenę usługi ustala się z góry, często na długi czas przed jej wykonaniem. - To, co martwi jeszcze bardziej firmy, to fakt, że nie są w stanie niczego przewidzieć. Czy ceny będą spadać, czy będą rosnąć, czy utrzymają się na obecnym poziomie? Wiele firm nie zarezerwowało sobie gotówki na opłacenie aktualnych rachunków i nadal nie wie, jak zaplanować cały ten rok - stwierdza dyrektor organizacji przedsiębiorców.

- Analizowaliśmy przyczyny tak znaczącego wzrostu kosztów zakupu gazu. Gołym okiem widać, że uzasadnieniem dla tego, co dzieje się w Polsce, nie może być wzrost cen gazu na giełdach światowych, bo ten wynosi średnio 118 procent - nadmienia nasz rozmówca. - W wielu krajach Unii Europejskiej dla odbiorców biznesowych podwyżka wynosi około 40 procent, a w Polsce jest to średnio 370 procent. To bezprecedensowy skok w skali Europy - dodaje.

Zdaniem Baczewskiego to efekt słabości rynku, z jego monopolizacją na czele. W kraju działa właściwie tylko jeden dostawca - państwowe PGNiG. - Tylko część jego działalności jest regulowana przez państwo (dla odbiorców indywidualnych - przyp. red.) i w tej części URE nie pozwolił w całości przenieść rosnących cen surowca na taryfy dla gospodarstw domowych. Zatem można się tylko domyślać, kto musi zapłacić tę różnicę - spekuluje dyrektor generalny Lewiatana.

Przedsiębiorcy oczekują pomocy od państwa

Baczewski przypomina też, że w Polsce obowiązują specjalne zasady składowania gazu. W przeszłości miało to uniemożliwić przejęcie polskiego rynku przez Rosję, a dzisiaj blokuje dostęp do dystrybucji paliwa firmom innym niż państwowy monopolista. - Dzisiaj ogranicza się przedsiębiorcom możliwość zakupu gazu z innych rynków europejskich - mówi nasz rozmówca.

Przedsiębiorcy oczekują więc, że rząd uruchomi mechanizmy rynkowe, które działają w innych krajach w Europie. Ale zanim się to stanie, "zaoferuje przedsiębiorcom doraźną pomoc w pokrywaniu kosztów błędnej polityki gazowej w zakresie dostępu do gazu". Oczekują pomocy aż do momentu wyrównania warunków prowadzenia biznesu w Polsce i w Europie. - Biorąc pod uwagę, że obecna polityka PGNiG jest efektem decyzji, na które państwo miało wpływ, to państwo powinno wziąć za nie odpowiedzialność. Powinno otworzyć parasol ochronny dla tych, którzy najmocniej odczuwają tego skutki - ocenia Baczewski.

W Sejmie trwają prace nad tzw. ustawą Sasina, która obejmuje ochronnymi taryfami gazowymi nie tylko gospodarstwa domowe, ale też instytucje użyteczności publicznej, takie jak szkoły czy szpitale. Nie ma w niej mowy o wsparciu dla biznesu.

DOSTĘP PREMIUM