Podatnik będzie mógł sobie anulować Polski Ład. "Mamy ofertę: satysfakcja gwarantowana albo zwrot pieniędzy"

- Mamy teraz ofertę: satysfakcja gwarantowana albo zwrot pieniędzy. Od pana premiera - tak w TOK FM o korektach do Polskiego Ładu mówi Maciej Samcik, autor bloga "Subiektywnie o Finansach". Jego zdaniem to jednak projekt nienaprawialny.
Zobacz wideo

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział kolejne korekty do Polskiego Ładu, czyli sztandarowego projektu PiS, który dla wielu osób stał się źródłem zmartwień (np. z powodu obniżenia pensji, emerytury). - Nie przymykamy oczu na potknięcia w Polskim Ładzie - zapewniał. Jak zapowiedział Morawiecki, "żaden Polak zarabiający do 12,8 tys. zł nie straci na Polskim Ładzie". - Jeśli zarabiający do 12,8 tys. zł stracą na Polskim Ładzie, będą mogli rozliczyć się jak w 2021 r. - ogłosił.

- Deklaracja premiera to przyznanie się do tego, że Polski Ład jest nienaprawialny, że to w zasadzie nadawałoby się do wycofania - uważa Maciej Samcik. Jak mówił w TOK FM autor bloga "Subiektywnie o finansach", premier nie może sobie pozwolić na to, żeby anulować obowiązujące prawo. - Więc wymyślono, że ludzie będą je sobie anulować fakultatywnie. Jak ktoś chce - mówił.

Samcik należy do tych, którzy od początku uważali i głośno mówili o tym, że pomysły podatkowe PiS-u nie mogły się udać. Bo "Polski Ład został nałożony na bardzo skomplikowany i niespójny polski system podatkowy". - Eksperci już kilka miesięcy temu ostrzegali, że to rozwiązanie będzie pełne niedoróbek i dziur - przypomniał.

"Dwa systemy podatkowe to jakiś żart"

Zdaniem gościa TOK FM pomysł, żeby podatnik mógł wybrać, czy rozlicza się według zasad z 2021 roku, czy 2022 roku jest bardzo dziwny. Bo będzie sobie sam mógł "anulować Polski Ład". A to oznacza - jak dodał - że "mamy teraz ofertę od pana premiera: satysfakcja gwarantowana albo zwrot pieniędzy".

Premier podczas piątkowej konferencji, prezentując nowe opcje dotyczące Polskiego Ładu, de facto przyznał, że "nie jest w stanie zidentyfikować wszystkich luk". Dlatego - według Samcika - kolejne problemy z programem przygotowanym przez PiS to tylko kwestia czasu.

Naprawa sytuacji nie powinna polegać tylko na łataniu dziur, niwelowaniu skutków wpadek. Gość TOK FM ma nadzieję, że rządzący zdecydują się na prawdziwą naprawę. - Że w ciągu tego roku podatkowego zostanie przygotowana bardziej poważna reforma podatkowa, która spowoduje, że 2023 r. aż tak dużego zamieszania nie będzie. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że przez kolejne lata funkcjonują obok siebie dwa systemy podatkowe. I, jak się komuś podoba, to uwzględnia Polski Ład w podatkach, a jak się komuś nie podoba, to nie uwzględnia. To jest jakiś żart - skwitował. 

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM