Polacy zaczynają oszczędzać na serio. Koniec szalonych zakupów. "Trzeba robić je mądrzej"

Polscy konsumenci deklarują, że zaczynają oszczędzać. Takie są wyniki badań nastrojów konsumenckich w tym cyklicznego badania GfK Polonia, o których mówił w TOK FM Szymon Mordasiewicz, dyrektor panelu gospodarstw domowych firmy. - Polacy planują więc ostrożniej wydawać pieniądze, szukać okazji i promocji, nie tyle ograniczyć zakupy, ale też robić je mądrzej - wyjaśnił.
Zobacz wideo

O planach oszczędnościowych ankietowani Polacy zaczęli mówić w grudniu, po czterech miesiącach systematycznego spadku nastrojów konsumenckich. - Gospodarstwa domowe zaczęły gorzej oceniać swoją sytuację, gdy dostrzegły, że drożyzna nie jest zjawiskiem przejściowym - zdały sobie sprawę w rosnących rachunków za prąd i gaz, czy w końcu doświadczyły obaw o wysokość rat kredytów mieszkaniowych - mówił w TOK FM dyrektor panelu gospodarstw domowych GfK Polonia Szymon Mordasiewicz.

Ekspert zwrócił uwagę na inną zasadniczą zmianę. - Koniec roku przyniósł powrót negatywnych nastrojów. Tym razem mają one twarde podłoże ekonomiczne, a nie jak dotychczas - pandemiczne - podkreślił Mordasiewicz.

Spadające zaufanie do własnych finansów oznacza, że konsumenci nie są już pewni czy będą zarabiać na tyle dużo, że uda im się utrzymać gospodarstwo domowe. - Dostrzegają, że rosną nie tylko ceny żywności, ale drożeje też wszystko inne, co z kolei ma wpływ na to, ile zostaje na codzienne zakupy - mówił gość TOK FM.

Kupować mądrzej

Stąd zmiana nastrojów i skłonność do uważnego oglądania każdej złotówki. - Polacy w pierwszej kolejności nie tyle starają się ograniczyć zakupy, ale też robić je mądrzej. Przesuwają się tam, gdzie spodziewają się niższych cen - wskazywał ekspert GfK Polonia.

Polscy konsumenci zaczynają więc oraz częściej korzystać z promocji, "nie wrzucają beztrosko wszystkiego do koszyka, tylko zaczynają wybierać". Jednocześnie jednak nie są skłonni od razu rezygnować z jakości na rzecz oszczędności. - Raczej szukają marek własnych dużych sieci, więc częściej odwiedzają dyskonty. Gdy czują, że to nie wystarczy dla stabilności domowych budżetów, rezygnują z wszelkich aktywności poza domem. Na samym końcu przerzucają się na tanie produkty gorszej jakości - wyjaśnił Mordasiewicz.

- Każde gospodarstwo domowe musi zarezerwować fundusze na utrzymanie domu, spłatę kredytu czy użytkowanie samochodu. Dzisiaj sytuacja jest taka, że polski konsument jest atakowany podwyżkami z każdej strony. Nie będziemy więc kupować więcej, bo musimy kupować drożej - prognozował gość TOK FM.

Dla gospodarki, w której konsumpcja i wydatki konsumentów są najważniejszym motorem rozwoju, taka zmiana postaw, to fatalna wiadomość. Tym bardziej, że prognozy dotyczące dalszego wzrostu cen są dla konsumentów skrajnie niekorzystne, można się np. spodziewać dwucyfrowej inflacji. Takie tempo wzrostu cen dla większości dorosłych Polaków jest doświadczeniem zupełnie nowym. Przez ostatnich 20 lat ceny nigdy nie rosły bowiem tak szybko.

W GfK Polonia nastroje konsumenckie w grudniu znalazły się na najniższym poziomie od niemal roku. Najsłabsze wyniki odnotowano w grupie najstarszych osób. Wśród kobiet średni wskaźnik nastrojów jest znacznie niższy niż w przypadku mężczyzn. Spadła ocena sytuacji finansowej gospodarstw domowych oraz skłonność do robienia zakupów.

DOSTĘP PREMIUM