Sasin chwali się umową na "mały atom". Ekspert studzi nastroje: Reaktorów, o które nam chodzi, w praktyce jeszcze nie ma

Polski gigant miedziowy KGHM podpisał umowę w sprawie przygotowania do budowy w Polsce sześciu małych reaktorów jądrowych (SMR). - SMR będą produkowały bardzo dużą ilość energii, w dodatku czystej, bo nie emitującej CO2. Właśnie na to liczą takie spółki, jak KGHM czy Orlen, które wiadomo, że będą miały problemy ze spełnieniem rygorów polityki klimatycznej. SMR są dla nich rozwiązaniem tych problemów - mówił w TOK FM Jakub Wiech, zastępca redaktora naczelnego portalu Energetyka24.
Zobacz wideo

Spółka KGHM podpisała w Waszyngtonie umowę z przedsiębiorstwem NuScale Power w sprawie przygotowania do budowy w Polsce 6 małych reaktorów jądrowych (SMR). Inwestycja - jak podaje państwowy gigant - ma umożliwić produkcję bezpiecznej dla środowiska i konkurencyjne ekonomicznie energii. -  Polska pracuje nad koncepcją zastępowania bloków węglowych niewielkimi reaktorami jądrowymi, co pozwoliłoby dużo taniej przejść przez transformację energetyczną - powiedział podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Waszyngtonie wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

Czym właściwie jest "mały atom" tłumaczył w TOK FM Jakub Wiech, zastępca redaktora naczelnego portalu Energetyka24. - Można powiedzieć obrazowo, że to miniaturka dużego bloku jądrowego, która po zmianach konstrukcyjnych będzie wolna od problemów, jakie stwarzają duże bloki jądrowe. Czyli przede wszystkim będzie produkowana hurtowo, będzie zjeżdżać z linii produkcyjnej, jak ma to miejsce w normalnych fabrykach. Dlatego też te reaktory będą szybciej budowane i będą tańsze - mówił w rozmowie z Adamem Ozgą.

Jak dodał ekspert, SMR będą produkowały bardzo dużą ilość energii, w dodatku czystej, bo nie emitującej CO2. - Właśnie na to liczą takie spółki, jak KGHM czy Orlen, które wiadomo, że będą miały problemy ze spełnieniem rygorów polityki klimatycznej. SMR są dla nich rozwiązaniem tych problemów - stwierdził.

Wyjaśniał, że teoretycznie takie reaktory już funkcjonują, np. na lotniskowcach czy okrętach podwodnych, gdzie stosuje się napęd jądrowy, jednak nie ma ich jeszcze w komercyjnym obiegu. - Dopuszczenie małych reaktorów do pracy cywilnej, np. przy siedzibach ludzkich czy w zakładach produkcyjnych będzie wymagało ich usprawnień i wprowadzenia dodatkowych zabezpieczeń. Te zmiany będą sięgały bardzo daleko, więc małych reaktorów jądrowych, o które nam chodzi, w praktyce jeszcze nie ma - podkreślił.

KGHM poinformował, że pierwsza taka elektrownia ma zostać uruchomiona do 2029 roku. Jednak zdaniem eksperta to wcale nie jest pewne. - Może się okazać, że trzeba więcej czasu, by zbudować taką jednostkę. Nieznane są też jeszcze koszty. Dopiero gdy zostaną wpięte do sieci pierwsze komercyjne egzemplarze SMR, będziemy mogli ustalić pułap cenowy - podsumował gość TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM