"Wiele osób zostanie pozbawionych marzeń o dostępie do mieszkania". KNF ogranicza dostęp do kredytów

Komisja Nadzoru Finansowego zakręca kurek z kredytami hipotecznymi. - Należy się liczyć z tym, że część Polaków kredytu na mieszkanie w ogóle nie dostanie, a inna część będzie się musiała zadowolić gorszym standardem - wyjaśniała w TOK FM prof. Aneta Hryckiewicz z Akademii Leona Koźmińskiego.
Zobacz wideo

"Biorąc pod uwagę obecne uwarunkowania na rynku kredytów hipotecznych, nadzór finansowy zaleca bankom, by oceniając zdolność kredytową, przyjmowały stopę procentową NBP w wysokości wyższej o 5 pkt proc." - napisała Komisja Nadzoru Finansowego w swoich zaleceniach dla rynku. 

To reakcja na spodziewane skokowe podwyżki stóp procentowych. Wszystko wskazuje na to, że Rada Polityki Pieniężnej będzie zmuszona podejmować takie decyzje w związku z gwałtownie rosnącymi cenami paliw i energii. Surowce energetyczne drożeją gwałtownie z powodu agresji Rosji na Ukrainę. Analitycy uważają, że zaostrzenie polityki kredytowej może być początkiem końca kredytów o zmiennej stopie oprocentowania, które stanowią dzisiaj ponad 95 proc. wszystkich udzielanych w Polsce.

KNF wprowadza ostrzejsze zalecenia dla banków, by ograniczyć ryzyko związane z rosnącymi ratami kredytów. Wysokość rat systematycznie rosła w Polsce jeszcze przed wojną na Ukrainie. Powodem były podwyżki stóp procentowych spowodowane rozpędzającą się inflacją.

"W związku z rosnącymi w ostatnich miesiącach kosztami obsługi zadłużenia przez kredytobiorców i wynikającym stąd możliwym wzrostem ryzyka kredytowego, Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF) zidentyfikował potrzebę podjęcia pilnych działań, mających na celu ograniczenie poziomu tego ryzyka zarówno dla nowo udzielanych kredytów, jak i już istniejących portfeli kredytowych" - stwierdzono w oficjalnym komunikacie. To znaczy, że przy określaniu zdolności kredytowej bank będzie wyliczał wysokość raty tak, jakby oprocentowanie kredytu było o 5 pkt. proc. wyższe, niż jest faktycznie.

"Wiele osób zostanie pozbawionych marzeń o dostępie do mieszkania"

Dodatkowo KNF zaleca bankom stosowanie ostrzejszych przepisów do obliczania możliwości finansowych osób, które starają się o kredyt. Chodzi o wzór matematyczny używany do określenia, jak duża kwota musi pozostać kredytobiorcy w kieszeni po zapłaceniu pożyczki, by była pewność, że zdoła się utrzymać.

- W ten sposób wiele osób zostanie pozbawionych marzeń o dostępie do mieszkania. Wiele osób, które zamierzają się starać o kredyt, będzie mogło pożyczyć mniej, bo po zastosowaniu nowych regulacji zdolność kredytowa wszystkim będzie spadać - mówiła w TOK FM prof. Aneta Hryckiewicz z Akademii Leona Koźmińskiego. - A już przed wybuchem konfliktu na Ukrainie z powodu wzrostu oprocentowania - i co za tym idzie wysokości rat kredytów - zdolność kredytowa spadła o jedną trzecią - dodała.

Jednocześnie ceny mieszkań w zależności od lokalizacji rosły w rocznym tempie od kilku do kilkunastu procent.

DOSTĘP PREMIUM