"To od razu pachnie PRL-em". Ekspertka nie zostawia suchej nitki na nowym pomyśle Sasina

- PiS chce za wszelką cenę centralizować, żeby powstawały takie olbrzymie państwowe molochy, które w swoich rękach będą skupiały wiele innych podmiotów. Chce mieć wpływ na duży obszar gospodarki. A wiemy czym to się skończyło w PRL-u, to po prostu nie ma szans się udać - tak pomysł utworzenia państwowego holdingu spożywczego komentowała w TOK FM Alicja Defratyka, ekonomistka, autorka projektu ciekaweliczby.pl.
Zobacz wideo

Krajowa Grupa Spożywcza to idea, którą we wtorek prezentowali wicepremier Jacek Sasin i minister rolnictwa Henryk Kowalczyk. Ma ją tworzyć 15 spółek - liderów produkcji rolniczej żywności w Polsce. Jak zapewniał wicepremier Sasin ma to zwiększyć bezpieczeństwo żywnościowe Polski wobec wojny w Ukrainie oraz zapewnić wsparcie polskiego rolnictwa. - To nie jest dobry pomysł, to nie jest coś co ma szansę powodzenia. To od razu pachnie PRL-em - komentowała w TOK FM Alicja Defratyka, ekonomistka, autorka projektu ciekaweliczby.pl.

Jak doprecyzował Piotr Maślak na myśl przychodzą PGR-y, czyli państwowe gospodarstwa rolne działające w poprzednim ustroju. - Dokładnie, a świat od tego odchodzi. PiS chce za wszelką cenę centralizować, żeby powstawały takie olbrzymie państwowe molochy, które w swoich rękach będą skupiały wiele innych podmiotów. Chce mieć wpływ na duży obszar gospodarki. A wiemy czym to się skończyło w PRL-u, to po prostu nie ma szans się udać - alarmowała ekonomistka.

Rozmówczyni Piotra Maślaka podkreśliła także, że pomysł wcale nie jest nowy. - Idea tego holdingu spożywczego pojawiła się już za pierwszej kadencji PiS-u. Później była w programie w 2019 roku, więc temat tej grupy spożywczej cały czas wraca jak bumerang - wskazała.

Ekspertka zwróciła uwagę, że partia rządząca "wykorzystuje sytuację wojenną do odgrzebywania jakichś swoich pomysłów, bądź też ukrywania innych rzeczy pod dywanem". Podkreśliła, że wokół spożywczego holdingu jest bardzo dużo pytań i wątpliwości. - Ja po prostu nie czuję tej koncepcji, że nagle powstanie jeden duży państwowy moloch, który zacznie skupować surowce od rolników. Na jakiej zasadzie, po jakich cenach? - zastanawiała się. 

Wskazywała, że ministrowie zapewniają, że państwo chce wspierać rolnictwo i dużo płacić. - Jak skupować surowce po wysokich cenach i później sprzedawać tanio w sklepach? Jeżeli to będzie cena zupełnie odbiegająca od cen rynkowych to znaczy, że ktoś to będzie dotował. Ktoś, to znaczy my - mówiła Defratyka. - Nie ma czegoś takiego, że rolnicy będą zarabiali dużo, klienci będą płacili mało, a podatnicy w ogóle nie odczują żadnych zmian. To są wszystko naczynia połączone - podkreśliła. 

Ekonomistka przypomniała ponadto, jak było chociażby z Funduszem Inwestycji Lokalnych, gdzie pieniądze trafiały do tych samorządów, które były PiS-owskie. - Pytanie, czy tutaj nie będzie trochę na tej samej zasadzie. Jest duży państwowy konglomerat i on będzie skupował surowce od tych rolników, którzy są po naszej myśli. Jak nie jesteś za władzą to niekoniecznie od ciebie kupimy, radź sobie sam - wskazała.

"Dobrze, że odpowiada za to Jacek Sasin"

Ekspertka wskazała, że tak szumnie zapowiadane programy PiS-u, zwykle kończyły się fiaskiem. Przywołała chociażby: Polskie Szwalnie, Polskie Domy Drewniane, Mieszkanie Plus, samochody elektryczne, budowę elektrowni w Ostrołęce, która teraz jest rozmontowywana (jak podała koszt wyniósł ponad miliard złotych) a także odbudowę Pałacu Saskiego (koszt: 2,5 miliarda). Jak dodała Centralny Port Komunikacyjny to także "od lat jest pilnowanie łąki a osoby, które je nadzorują zarabiają kolosalne pieniądze". - Zakładam, że w tym przypadku będzie podobnie. Ktoś zostanie prezesem czy wysoko postawionym pracownikiem i takie pensje sobie wyznaczą - wskazała.

Defratyka przytoczyła też, trafny według niej, komentarz z portalu społecznościowego, że "w sumie dobrze, że odpowiada za to pan Jacek Sasin, bo wiemy jak kończą się te pomysły". Jak zauważył Piotr Maślak, nie jest to jednak do końca powód do radości, bo są one finansowane z pieniędzy podatników.

DOSTĘP PREMIUM