Inflacja przekroczyła kolejną granicę. Najnowsze dane GUS

Główny Urząd Statystyczny poinformował, że inflacja w marcu wyniosła 10,9 proc. - rok do roku.
Zobacz wideo

"Bum! Inflacja w marcu wzrosła z 8,5% do 10,9%. Grubo powyżej konsensusu prognoz" - skomentował najnowsze dane MBank. 

Z kolei Krzysztof Brejza z Platformy Obywatelskiej skwitował krótko: Rekord drożyzny. To nie prima aprilis. Brawo PiS.

Były premier Marek Belka napisał zaś na Twitterze, "kiedy zwykli mieszkańcy wsi i miast żyją dziś, nawet nieświadomie, liczbą 10.9, ich miłościwy Prezes dwunasty rok z rzędu, w pełni świadomie, widzi tylko 10.4. Ceny w sklepach to prawdziwy zamach… na portfele Polek i Polaków".

Dane lutowe pokazały lekkie wyhamowanie wzrostu inflacji, obserwowanego do wielu miesięcy. Główny Urząd Statystyczny poinformował, że inflacja w lutym wyniosła 8,5 proc.

W styczniu GUS poinformował, że inflacja wyniosła 9,2 proc. rok do roku.

Inflacja najwyższa od ponad 20 lat

Eksperci już od kilku miesięcy ostrzegali, że inflacja w Polsce osiągnie poziom dwucyfrowy. Druga połowa 2021 roku to inflacja na najwyższym od 20 lat poziomie.

Jeszcze w lutym premier Mateusz Morawiecki oceniał, że "im bardziej wierzymy, że inflacja będzie istniała tym dłużej będzie trwała. Im bardziej wierzymy, że będzie wyższa, tym bardziej taka będzie. Dlatego trzeba było mocno i zdecydowanie przeciąć ten sposób myślenia poprzez wpłynięcie na ceny paliw i żywności. Dlatego obniżyliśmy zdecydowanie ceny paliw i żywności poprzez redukcję VAT-u i innych podatków. Eksperci mówią, że to już przekłada się na ścięcie szczytu inflacyjnego o 2 - 2,5 punkty procentowe. To bardzo poważny sukces w walce z inflacją" - mówił wówczas premier. 

Jego wypowiedź komentował w TOK FM ekonomista Polskiej Rady Biznesu Janusz Jankowiak. Stwierdził on, że takie oceny premiera Mateusza Morawieckiego mogą wywoływać łzy ze śmiechu, podobnie jak cyklicznej konferencje Adama Glapińskiego, szefa Narodowego Banku Polskiego, na temat podnoszenia stóp procentowych. Jednocześnie ocenił, że walka rządu z inflacją jest tylko pozorna. - Tak naprawdę, to po prostu przepychają tę inflację kolanem na następne okresy, bo liczą, że coś się zdarzy, poprawi. Może jakiś cud, a może jakiś Mesjasz przyjdzie? - ironizował gość TOK FM.

Inflacja. Adam Glapiński jako "jastrząb na czele jastrzębi"

Jak mówił podczas konferencji prasowej 9 marca prezes NBP Adam Glapiński, stoi, "jako jastrząb, na czele jastrzębi, które tworzą w tej chwili RPP". "Cała Rada jest zdeterminowana, żeby jak najszybciej doprowadzić inflację do normalnego poziomu" - powiedział prezes Narodowego Banku Polskiego.

Jak dodał, "kontynuujemy działania, które mają na celu ograniczenie ryzyka utrwalenia się podwyższonej inflacji". "Traktujemy to jako główny cel" - zaznaczył Adam Glapiński.

DOSTĘP PREMIUM