Dwucyfrowa inflacja. Eksperci nie mają dobrych wiadomości. Na wyraźną poprawę trzeba długo poczekać

Inflacja osiągnęła 10,9 proc. - wynika z najnowszych danych opublikowanych przez GUS. Eksperci zgodnie oceniają, że z dwucyfrowa inflacja zostanie z nami na dłużej.
Zobacz wideo

Główny Urząd Statystyczny poinformował, że inflacja w marcu wyniosła 10,9 proc. - rok do roku. Miesiąc temu było to 8,5 proc. Eksperci zgodnie oceniają, że na szybki spadek inflacji nie ma co liczyć.

Zdaniem analityków Polskiego Instytutu Ekonomicznego, dwucyfrowa inflacja będzie z nami przez "pozostałą część roku".  Najbardziej w 2022 roku zdrożeją żywność i paliwa, a wysokie koszty surowców oznaczają też podwyżki towarów przemysłowych. Wyraźny spadek inflacji czeka nas dopiero za dwa lata.

"Inflacja w marcu wzrosła z 8,5% do 10,9%. Grubo powyżej konsensusu prognoz. Łącznie poprawnie wytypowaliśmy bohaterów wzrostu cen (błędy się zniosły): żywność (+2,2% m/m), energia (+4,4%), paliwa (+28% m/m). W kwietniu będzie jeszcze wyżej" - ostrzegali na Twitterze eksperci z mBanku.

Forum Obywatelskiego Rozwoju zwróciło uwagę, że pierwszy raz od ponad dwudziestu lat osiągnęliśmy dwucyfrowy poziom inflacji.

Z kolei eksperci z Pekao zaznaczyli, że obecny poziom inflacji nie jest niestety żartem związanym z 1 kwietnia. 

Ekonomista z Oxford Economics Mateusz Urban przyznał, że dane GUS także jego zaskoczyły. "Oczekiwałem 10.6%. W kolejnych miesiącach idziemy jeszcze wyżej, wg. mnie peak w maju sporo ponad 11%. Póki co inflacja w 2022 9.8%, 2023 5.6%, z ryzykiem w górę" - zapisał na Twitterze. 

Andrzej Domański z Instytutu Obywatelskiego  zwrócił uwagę, że "faktyczna inflacja jest o 2-3 punkty proc. wyższa", bo jest "przykrywana chwilowo 'tarczami antyinflacyjnymi'" wprowadzanymi przez rząd. "Zapłacimy za nie wyższym wzrostem cen w przyszłości" - ostrzegł ekonomista z IO, czyli eksperckiego zaplecza Platformy Obywatelskiej. 

Posłuchaj:

DOSTĘP PREMIUM