Stopy procentowe znów do góry. I to jak. "Niektórzy już płacą ratę kredytu wyższą o 1000 zł"

Rada Polityki Pieniężnej podniosła w środę wszystkie stopy procentowe o 1 pkt proc. Stopa referencyjna, główna stopa NBP, wzrosła z 3,5 proc. do 4,5 proc. - poinformował w komunikacie Narodowy Bank Polski.
Zobacz wideo

Jak podano, RPP zdecydowała o podwyżce wszystkich stóp procentowych NBP o 1 pkt proc. Tym samym stopa referencyjna wzrosła do 4,50 proc. w skali rocznej, stopa lombardowa do 5,00 proc., stopa depozytowa do 4,00 proc., stopa redyskonta weksli do 4,55 proc., a stopa dyskontowa weksli do 4,60 proc.

W komunikacie po posiedzeniu wskazano, że zdaniem RPP utrzymuje się ryzyko kształtowania się inflacji powyżej celu inflacyjnego NBP w horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej. Aby ograniczyć to ryzyko, a więc dążąc do obniżenia inflacji do celu NBP (2,5 proc. +/- 1 pkt. proc.) w średnim okresie, Rada postanowiła ponownie podwyższyć stopy procentowe NBP - zaznaczono.

Jak oceniono, podwyższenie stóp procentowych NBP będzie także oddziaływać w kierunku ograniczenia oczekiwań inflacyjnych.

W komunikacie poinformowano, że dalsze decyzje Rady będą zależeć od napływających informacji dotyczących perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej, w tym od wpływu agresji zbrojnej Rosji przeciw Ukrainie na polską gospodarkę.

"NBP będzie podejmował wszelkie niezbędne działania w celu zapewnienia stabilności makroekonomicznej i finansowej, w tym przede wszystkim w celu ograniczenia ryzyka utrwalenia się podwyższonej inflacji" - napisano. Jednocześnie wskazano, że NBP może stosować interwencje na rynku walutowym, w szczególności w celu ograniczenia niezgodnych z kierunkiem prowadzonej polityki pieniężnej wahań kursu złotego.

"Niektórzy już płacą 1000 zł więcej"

Eksperci spodziewali się podwyżki, choć zaskakuje – zdaniem doktora Adama Czerniaka – szybkość z jaką bank centralny podejmuje takie decyzje. – Ekonomiści oczekiwali, że stopy główna będzie nawet powyżej pięciu procent, ale dopiero w czerwcu. Liczono, że bank centralny rozłoży sobie w czasie zaostrzanie polityki pieniężnej w Polsce. Być może chodziło o zaskoczenie inwestorów i  choćby wzmocnienie złotego -  wskazywał ekonomista z Polityki Insight i Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Jednakże, taka decyzja w sprawie stóp procentowych oznacza jedno, wyższe raty kredytów hipotecznych. – Raty kredytów będą wyższe. Już teraz są takie kredyty, w których rata, w porównaniu z danymi z ubiegłego roku, wzrosła o ponad 50 procent. Przy miesięcznym obciążeniu z tego tytułu w wysokości 2 tysięcy złotych, to teraz trzeba płacić nawet o 1000 zł więcej. To jest duży koszt, szczególnie, że nie tylko raty kredytów rosną, ale ogólnie koszty życia – prąd, usługi komunalne, paliwa – przyznawał ekspert.

To już siódma podwyżka stóp procentowych w ostatnim czasie. W marcu Rada Polityki Pieniężnej po raz szósty podniosła stopy procentowe. Po tej podwyżce stopa referencyjna wynosiła 3,5 proc., stopa lombardowa - 4 proc., stopa depozytowa - 3 proc., stopa redyskontowa weksli wyniosła 3,55 proc. a stopa dyskontowa weksli - 3,60 proc. 

Prezes NBP: Nie wiem jaki będzie ich ostateczny pułap

Jeszcze w marcu, po ogłoszeniu ostatniej podwyżki, prezes NBP Adam Glapiński mówił, że nie wie, jaki będzie ostateczny pułap, jaki osiągną stopy procentowe w Polsce. 

"RPP jest nastawiona jastrzębio, nie ma od tego wyjątku, taka jest sytuacja oczywista, tak trzeba działać i tak będzie w najbliższych miesiącach. W kolejnych miesiącach będą następne podwyżki. Trudno powiedzieć, jaki będzie pułap, do którego dojdą stopy - oczywiście jest jakiś pułap, który byłby już niekorzystny dla koniunktury, rynku pracy, kredytobiorców czy banków. Jest więc taki górny pułap, trudno jednak powiedzieć, jaki" - stwierdził prezes NBP podczas konferencji prasowej.  

W Pierwszym Śniadaniu w TOK-u profesor Jacek Tomkiewicz z Akademii Leona Koźmińskiego ocenił w środę, 6 kwietnia, że najprawdopodobniej stopy procentowe będą rosły dalej, aż do wyhamowania rekordowej inflacji. 

- Stopy przestaną rosnąć wtedy, kiedy zacznie spadać inflacja. To jest wielka sztuka polityki pieniężnej, bo polityką pieniężną czyli stopami procentowymi oddziałujemy na to, co się będzie działo za trzy, cztery kwartały. Czyli ten kunszt polityki pieniężnej polega na tym, żeby dzisiejszymi stopami procentowymi przewidzieć, co się będzie działo za prawie rok - podkreślił gość Piotra Maślaka. 

Według wyliczeń Głównego Urzędu Statystycznego inflacja w marcu wyniosła prawie 11 procent.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM