"Premier Morawiecki wyszedł i przewrócił stolik". Ekspert ocenia rządowe pomysły na pomoc kredytobiorcom

- Nagle wyszedł premier i powiedział, że od stycznia oprocentowanie kredytów hipotecznych będzie niższe - prawdopodobnie o ok. 1,5 punktu procentowego. Czyli premier zamienił się w Radę Polityki Pieniężnej i jakby ogłosił obniżkę stóp procentowych. To oznacza, że inflacja z którą walczy RPP podnosząc stopy procentowe niestety zostanie z nami na dłużej - mówił w TOK FM Rafał Mundry, ekonomista i analityk gospodarczy.
Zobacz wideo

Premier Mateusz Morawiecki ogłosił w poniedziałek plan wsparcia kredytobiorców. Jak mówił - ma on pomóc przejść im przez trudny czas podniesionych stóp procentowych. Wskazane przez Morawieckiego rozwiązania to wakacje odsetkowe raz na kwartał przez dwa lata oraz zamiana najczęściej stosowanej do indeksowania kredytów stawki WIBOR 3M lub 6M na stawkę OVERNIGHT (WIBOR ON). To stawka międzybankowa wynosząca obecnie ok. 4,25 proc. (3M lub 6M zbliżają się już prawie 6 proc.).

- Dzisiejsza propozycja premiera jest dość mocno zaskakująca, bo uderza w Radę Polityki Pieniężnej i przewraca jej stolik - mówił w TOK 360 Rafał Mundry, ekonomista i analityk gospodarczy. - RPP zmieniając stopy procentowe musi wiedzieć jak te stopy mają wpływać na rynek - dodał. 

- Natomiast nagle wyszedł premier i powiedział po prostu, że od stycznia oprocentowanie kredytów hipotecznych będzie niższe prawdopodobnie o ok. 1,5 punktu procentowego. Czyli premier zamienił się w Radę Polityki Pieniężnej i jakby ogłosił obniżkę stóp procentowych. To oznacza, że inflacja z którą się borykamy i z którą walczy RPP poprzez podnoszenie stóp procentowych, niestety zostanie z nami na dłużej - ocenił gość Adama Ozgi.

Zdaniem ekonomisty, zapowiedzi premiera oznaczają osłabienie mechanizmu podnoszenia stóp procentowych jako instrumentu walki z inflacją, a w konsekwencji ich dalszy wzrost. Według eksperta istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że znaczącą podwyżkę zobaczymy już na najbliższym posiedzeniu RPP.  - RPP w odpowiedzi na działania rządu będzie zmuszona podnieść te stopy w tym roku jeszcze wyżej, niż do tej pory sądziliśmy. Bo ten mechanizm stóp procentowych, który ma wpływać na gospodarkę, zostanie mocno nadwątlony - wskazał Mundry. 

Ekspert podkreślił, że przy podejmowaniu tego typu decyzji rząd powinien współpracować z Narodowym Bankiem Polskim. - Życzyłbym sobie, żeby to zostało w jakikolwiek sposób skonsultowane albo przeliczone z bankiem centralnym, bo niestety przez tę propozycję walka z inflacją może się wydłużyć - alarmował w TOK FM. 

Stawka POLONIA może zastąpić WIBOR. Czym jest?

WIBOR to wskaźnik, na podstawie którego banki komercyjne zgadzają się udzielać sobie nawzajem pożyczek. Do WIBORU odnosi się bowiem każda umowa kredytu hipotecznego, która oparta jest na zmiennych stopach procentowych. Dlatego temat jest ostatnio tak gorący. Gdy stopy rosną, rośnie również stawka WIBOR, a tym samym raty kredytów. Jednym z pomysłów rządu ma być zamiana WIBORU na stawkę POLONIA ON (overnightową). - Stawka POLONIA to stopa procentowa, która istnieje od niemal 15 lat i jest publikowana codziennie na stronie internetowej NBP - wyjaśnił Mundry.

Ekspert dodał, że stawka OVERNIGHT (ON), o której mówił premier, to stawka po której banki pożyczają między sobą tę gotówkę na bardzo krótki termin. - Na jedną noc. Oznacza to, że ta stopa procentowa jest  bardzo niska, znacznie niższa niż obecnie WIBOR. W konsekwencji raty kredytów również byłyby niższe niż obecnie - powiedział ekonomista. 

DOSTĘP PREMIUM