Rząd ogłosił, jak chce pomóc kredytobiorcom. Premier Morawiecki o "nowych rozwiązaniach"

Premier Mateusz Morawiecki ogłosił we wtorek rozszerzenie tarczy antyputinowskiej o pakiet wsparcia dla kredytobiorców. - Wprowadzamy cztery miesiące wakacji kredytowych w tym roku i cztery miesiące w przyszłym roku: łączna korzyść dla kredytobiorców wyniesie ok. 3 mld zł - powiedział Morawiecki.
Zobacz wideo

Przedkładamy dzisiaj do konsultacji projekt przepisów dot. wsparcia dla kredytobiorców - oznajmił we wtorek premier Mateusz Morawiecki. Jak wskazał, jest to jeden z podstawowych punktów tarczy antyputinowskiej.

- Wprowadzamy cztery miesiące wakacji kredytowych w tym roku i cztery miesiące w przyszłym roku. Łączna korzyść dla kredytobiorców wyniesie ok. 3 mld zł - ogłosił premier. Premier Mateusz Mateusz Morawiecki zapowiedział także, że fundusz wsparcia kredytobiorców zostanie zwiększony z 600 mln zł do 2 mld zł. - 1 stycznia 2023 r. wartość referencyjna WIBOR będzie obniżona do wypracowanej nowej stawki; jak sektor bankowy tego nie zrobi, będzie to stawka overnight Polonia NBP, korzystniejsza dla kredytobiorców o ok. 0,4 pkt proc. - wskazał premier. 

- Wspieramy Polaków w spłacie kredytów hipotecznych, ponieważ dziś poziom inflacji powoduje, że na bardzo wielu polach musimy i chcemy walczyć z inflacją. To jest jeden z podstawowych punktów tarczy antyputinowskiej, walki z inflacją wywołaną przez Rosję - oświadczył szef rządu. 

- Nasz rząd pracuje nad tym, żeby wypracować mechanizmy walki z inflacją i ulgi wobec tych szkód, które inflacja czyni w gospodarce. Jak Polska i Polacy zmagają się z trudnościami, my zakładamy intensywny proces konsultacji, żeby ulżyć w tej sytuacji - powiedział na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki.

Stwierdził też, że rząd PiS jest partią dla polskich rodzin, a nie "dla elit ze szkoły Tuska i Balcerowicza". - Nie jesteśmy partią turboliberalną ani liberalną jak nasi oponenci, tylko partią, która stara się równoważyć wszystkie cele, interesy wszystkich grup społecznych, ze szczególną uwagą poświęconą tym, którzy są w kłopotach. Okres polityki opartej o założenia turboliberalne już się skończył. My będziemy robili wszystko, by pomagać ludziom - zadeklarował Morawiecki.

- Działania, które chcemy przeprowadzić szybko, mają pomóc w spłacie kredytów, co jest bolączką ok. 2 mln rodzin - mówił Morawiecki.

Dodał, że projekt ustawy, która ma wesprzeć Polaków w spłacie kredytów hipotecznych, to "wyciągnięcie ręki" do tej części społeczeństwa. - Dzisiaj słyszę, że nasi poprzednicy, w czasach których bezrobocie sięgało 14-15 proc., gdzie praca była za 4 albo 5 zł za godzinę, mają pewną ofertę dla Polaków. Bareja by tego lepiej nie wymyślił - mówił premier.

- Filozofia państwa nocnego stróża to filozofia naszych oponentów, którą z gruntu odrzucam. Za czasów naszych poprzedników WIBOR wynosił prawie 7 proc.. Czy wtedy zrobili cokolwiek dla kredytobiorców? To pytanie retoryczne. Żaden pakiet nie został zaproponowany - dodał szef rządu.

W najbliższym czasie przedstawione zostaną nowe propozycje w zakresie oszczędności, zarówno oferowanych przez sektor finansowy, jak i przez MF - zapowiedział ponadto Mateusz Morawiecki.

Jak zaznaczył, niedopuszczalne jest zachowanie instytucji finansowych, które z powodu podnoszenia stóp procentowych przez bank centralny, notują bardzo wysokie zyski i "są niezdolne do podzielenia się tymi korzyściami z obywatelem".

Ulga dla kredytobiorców?

Propozycje w tej sprawie premier przedstawił dwa tygodnie temu. Mateusz Morawiecki mówił wtedy - między innymi - o wakacjach kredytowych. Najważniejsza propozycja to zapowiedź likwidacji tak zwanego WIBOR-u. I zastąpienie tego wskaźnika innym, bardziej korzystnym mechanizmem. Projekt przepisów nie jest ostateczny. Rzecznik rządu zapowiada jeszcze w tej sprawie "szybkie konsultacje społeczne". Następca WIBOR-u może się pojawić najwcześniej dopiero od nowego roku. Reszta rozwiązań ma wejść w życie w lipcu.

Stopy coraz wyższe, raty coraz większe 

W ubiegłym tygodniu Rada Polityki Pieniężnej po raz ósmy w ostatnich miesiącach podniosła poziom stóp procentowych. Tym razem podwyżka wyniosła 75 punktów bazowych - to dużo mniej niż spodziewali się eksperci. Ale spłacający kredyty w złotych i tak odczują to w portfelach. Dotychczasowa seria podwyżek już sprawiła, że rata przeciętnego kredytu na mieszkanie - od jesieni - wzrosła o 3/4. 

- Rada Polityki Pieniężnej będzie podnosić stopy procentowe, aż osiągnie pewność, że inflacja trwale się obniży - oświadczył podczas konferencji prasowej prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM