"Nie na bieżące wydatki, tylko na oszczędności". Paweł Borys radzi, co zrobić z 14. emeryturą

- Przed nami nie ma złego scenariusza dla gospodarki. Raczej będzie to miękkie lądowanie. Zmagamy się z inflacją, ale nie grozi nam bezrobocie. Wzrost będzie cały czas widoczny - zapewniał w TOK FM Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju. Radził też emerytom, co zrobić z czternastą emeryturą.
Zobacz wideo

GUS podał we wtorkowym szacunku, że Produkt Krajowy Brutto w I kwartale 2022 roku wzrósł o 8,5 proc. rok do roku. W ujęciu kwartał do kwartału PKB wzrósł o 2,4 proc.

Jak przekonywał w TOK FM Paweł Borys, prezes Zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju, "mamy bardzo silny wzrost gospodarczy". - Dane pokazują też, że dotychczasowe prognozy wzrostu w całym 2022 r. były zbyt konserwatywne. Oscylowały wokół 3,5 proc. a wydaje się, że wzrost gospodarczy może sięgnąć nawet 4,5 proc. - mówił w "Magazynie EKG".  - Oczywiście w perspektywie trzech-czterech kwartałów dynamika wzrostu zacznie stopniowo hamować - zastrzegł jednocześnie.

Ocenił, że w przyszłym roku PKB spadnie do ok. 3 proc. - Dobre tempo polskiej gospodarki, które nie zagraża ani rynkowi pracy, ani nie grozi wyższą inflacją, to tzw. potencjalny wzrost gospodarczy PKB, jest miedzy 3,5 a 4 proc. Pewne spowolnienie gospodarcze może wspierać to, by poradzić sobie z inflacją - przekonywał przy tym.

Jak? W ocenie szefa Polskiego Funduszu Rozwoju, to "czego potrzebujemy, by zmierzyć się inflacją, to zachęcenie Polaków do ograniczenia wydatków konsumpcyjnych. I oszczędzania". Temu, jak wskazywał, mają służyć wyższe oprocentowanie lokat i obligacje Skarbu Państwa oprocentowane powyżej 5 proc.

- Jeżeli mamy dodatkowe dochody, jest 14. emerytura, to warto te osoby zachęcić, żeby trochę tych pieniędzy nie przeznaczyli na bieżące wydatki. Tylko na oszczędności - radził też.

- A nie lepszym rozwiązaniem byłaby waloryzacja? 14. świadczenie to sztuczny twór - chciał wiedzieć prowadzący.

- To w zasadzie ekwiwalent waloryzacji - odpowiedział Paweł Borys. - Ale ma tę zaletę, że nie buduje w budżecie takiego zobowiązania na zawsze. Rząd podejmuje decyzję w zależności od sytuacji budżetowej. Jak wyniki budżetu są dobre i stać nas, by 14. emerytura się pojawiła, to się na to decyduje -  dodał.

"Spadnie dynamika poprawy" 

Główny Urząd Statystyczny podał, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w kwietniu 2022 r. wzrosły rok do roku o 12,3 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem zwiększyły się o 2,0 proc. 

- Czy pogorszy się nasz poziom dochodów, życia? Powiedziałbym, że spadnie dynamika poprawy - skomentował Paweł Borys, wskazując, że jak na razie "dochody rosną o 12 proc., czyli w takim tempie jak inflacja" . - Jeszcze nie tracimy siły nabywczej - zastrzegł. 

- Przed nami nie ma złego scenariusza dla gospodarki. Raczej będzie to miękkie lądowanie. Zmagamy się z inflacją, ale nie grozi nam bezrobocie. Wzrost będzie cały czas widoczny -  podkreślił.

A jak będzie się kształtowała inflacja w kolejnych miesiącach? W ocenie Pawła Borysa, "wszystko wskazuje na to, że jej szczyt przypadnie w III kwartale, gdzieś na poziomie ok. 14 proc.". Choć, jak zastrzegł, "trudno to prognozować, przy zmieniających się cenach paliw i żywności". A te mogą nadal rosnąć. Biuro analityczne Reflex prognozuje, że na początku wakacji za benzynę 95 będziemy płacić być może już nawet 8 zł. Już teraz ceny benzyny są najwyższe w historii. 

DOSTĘP PREMIUM