Wiceminister broni słów Kaczyńskiego o osobach transpłciowych. "Ten absurd był jakoś tam ośmieszony"

Jarosław Kaczyński podczas spotkań ze zwolennikami PiS w weekend drwił z osób transpłciowych i przekonywał, że trzeba się bronić przed "dominacją pewnego typu kultury, która wynika z pewnego rodzaju (...) odejść od normy". - O ile ja dobrze pamiętam, to była wypowiedź dotycząca pewnej ideologii, która rzeczywiście może prowadzić do absurdów. I ten absurd był jakoś tam ośmieszony - próbował tłumaczyć prezesa w TOK FM Artur Soboń, wiceminister finansów.
Zobacz wideo

Jarosław Kaczyński w czasie objazdu po kraju o podatkach nie mówi prawie wcale, za to w Grudziądzu i Włocławku prezes PiS w sposób skandaliczny wypowiadał się o osobach transpłciowych, sugerując, że ich chęć bycia postrzeganym odmiennie niż sugerowałaby to płeć biologiczna, to po prostu kaprys.

- O ile ja dobrze pamiętam, to była wypowiedź dotycząca pewnej ideologii, która rzeczywiście może prowadzić do absurdów. I ten absurd był jakoś tam ośmieszony, ale to tylko tyle. Nie sama kwestia związana z płcią czy seksualnością, tylko absurd, do którego prowadzi zacietrzewienie ideologiczne niektórych w tej sprawie - bronił prezesa PiS wiceminister finansów Artur Soboń. 

Zmiany w podatkach. Kto zobaczy niższą pensję od 1 lipca?

1 lipca wchodzi w życie kolejna już w tym roku podatkowa rewolucja, która ma naprawić błędy tak zwanego Polskiego Ładu. Rząd zapewnia, że zmiany będą korzystne. I w kieszeniach podatników - w ostatecznym rozrachunku - zostanie więcej pieniędzy. Ale część osób - od lipca - będzie dostawać niższe pensje, niż jeszcze w czerwcu czy w maju. Wszystko przez zmiany w sposobie naliczania zaliczek na podatek PIT. W niektórych przypadkach ich wysokość wzrośnie - po to, by w przyszłym roku uniknąć ryzyka dużych niedopłat.

W magazynie "EKG" w TOK FM to, jak będą wyglądać pensje Polaków od 1 lipca, tłumaczył wiceminister finansów Artur Soboń z PiS. Wyjaśniał, że gdyby zmiany nie zostały wprowadzone, mogłoby się okazać, że w przyszłym roku podatkowym wielu podatników musi sporo dopłacić. 

Jak mówił w TOK FM wiceminister, na wyższe zaliczki, a co za tym idzie niższe pensje netto od 1 lipca, muszą się przygotować osoby pracujące m.in. na umowę zlecenie. - Ponieważ tutaj jest trochę taki dwutakt tych zmian. Zmiany są wprowadzane w trakcie roku i jest niewiele czasu na wdrożenie systemów informatycznych i przygotowanie się do tego. Żeby te zmiany w praktyce mogły być zrealizowane, w konsultacjach zrezygnowaliśmy z rozliczania kwoty wolnej w zaliczkach przy umowach zlecenie od 1 lipca, przesuwając to - na wniosek samych zainteresowanych - na 1 stycznia - tłumaczył Artur Soboń. I jak zaznaczył, to stąd w przypadku osób zatrudnionych na umowy zlecenie "ta korzyść z kwoty wolnej będzie widoczna tylko w rozliczeniu rocznym". 

Dodał, że podobnie będzie w przypadku osób czerpiących dochody z różnych źródeł. - Najczęściej będzie tak, że w przypadku jednego z dochodów kwota wolna skonsumuje całość zaliczek i nie będzie jej można rozliczyć w kolejnych dochodach. Stąd też w jednym nam spadnie, w innym wzrośnie, jeśli chodzi o wysokość zaliczki w lipcu. Natomiast w przypadku tych, którzy zarabiają bardzo mało i nie konsumują w zaliczkach całej kwoty wolnej, a mają kilka źródeł dochodu, też od 1 stycznia będzie możliwość - z przyczyn praktycznych - dzielenia kwoty wolnej na kilka źródeł dochodu - wyjaśniał. 

Na wyższe zaliczki, a co za tym idzie - niższe wypłaty na rękę - muszą także przygotować się etatowcy, mundurowi czy emeryci, których zarobki lub świadczenia mieszczą się w przedziale mniej więcej od 10 do 13 tysięcy złotych brutto miesięcznie. 

Kiedy będzie dostępny kalkulator? 

Wiceminister finansów wyraził też nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu - w czwartek - na stronach resortu pojawi się kalkulator podatkowy. Tak, by każdy mógł sprawdzić, jak od lipca zmieni się wysokość jego wynagrodzenia lub emerytury. A zmieni się sporo, bo od piątku stawka podatku PIT spadnie z 17 do 12 proc. Jak zapowiedział polityk, będzie można w nim sprawdzić, jaki system rozliczania podatkowego nam się  najbardziej opłaca: ryczałt, podatek linowy czy skalowany.

Czy wiesz, że możesz słuchać TOK FM przez internet bez reklam? W Radiu TOK + Muzyka zamiast reklam usłyszysz muzykę. Kup TOK FM Premium w promocyjnej cenie 1 zł za pierwszy miesiąc, później 13,99 zł za każdy kolejny.

Nie czekaj, wypróbuj Radio TOK FM bez reklam!

DOSTĘP PREMIUM