Rząd naprędce wycofał się z gwarantowanej ceny węgla. "Paniczne działanie"

Pole manewru rządowej propagandy będzie bardzo ograniczone, kiedy Polacy będą siedzieli w domach i marzli. Ciężko będzie zrzucić winę na opozycję, że nie ma w kraju węgla - mówił w TOK FM Michał Szułdrzyński z "Rzeczpospolitej".
Zobacz wideo

Przepisy o maksymalnej cenie węgla zostaną zastąpione ustawą o dodatku węglowym - zapewnia minister klimatu i środowiska, Anna Moskwa. 3 tysiące złotych mają przysługiwać każdemu gospodarstwu domowemu, które jest ogrzewane tym surowcem. Warunkiem otrzymania pieniędzy jest zgłoszenie budynku do Centralnej Ewidencji Emisyjności. Na wypłatę dodatku węglowego rząd przeznaczy ok. 11,5 mld zł - poinformowano we wtorek na stronie KPRM. Co ciekawe, rząd w ten sposób wyrzucił do kosza przepisy, które nie dalej jak tydzień temu podpisał Andrzej Duda. Chodzi o ustawę, która ustalała maksymalną cenę tony węgla. Rządzący ubolewali, że sprzedawcy węgla nie chcą w tej sprawie współpracować z władzą.

- To wygląda na paniczne działanie ze strony obozu rządzącego - ocenił w "Wywiadzie Politycznym" TOK FM Michał Szułdrzyński, zastępca redaktora naczelnego "Rzeczpospolitej". Tym bardziej, że jak wynika z doniesień mediów, minister Moskwa już w lutym ostrzegała premiera, że przez wybuch wojny w Ukrainie w naszym kraju może dojść do problemów z węglem.

- Moralnie mieliśmy rację, żeby domagać się sankcji na Rosję. Natomiast obowiązkiem władzy było przygotowanie się do tej sytuacji. Od wielu miesięcy alarmowano, że węgla może zabraknąć. Rząd powinien szukać innych źródeł tego surowca, równocześnie z domaganiem się embarga na węgiel z Rosji. Bo, jak widać, bez niego nie jesteśmy w stanie sobie poradzić w najbliższą zimę - ocenił gość TOK FM.

Jak dodał, będzie to bardzo poważny test dla rządu PiS i premiera Mateusza Morawieckiego. - Obywatele nie będą pytali, czy to opozycja jest temu winna, bo winę za to ponoszą ci, którzy rządzą w tej chwili. Pole manewru rządowej propagandy będzie bardzo ograniczone, kiedy Polacy będą siedzieli w domach i marzli. Ciężko będzie zrzucić winę na opozycję, że nie ma w kraju węgla - podsumował Szułdrzyński.

DOSTĘP PREMIUM