Browary i zakłady mleczarskie wstrzymają produkcję? Może zabraknąć dwutlenku węgla

Browary i zakłady mleczarskie mogą wstrzymać produkcję. To konsekwencje decyzji Grupy Azoty oraz Anwilu - pisze w piątek "Rzeczpospolita".

Brak nawozów to tylko jeden problem wynikający ze wstrzymania pracy w Grupie Azoty i Anwilu. Jak informuje "Rzeczpospolita", "w szoku jest branża spożywcza, zwłaszcza mleczarstwo i browary, które potrzebują CO2 z tych zakładów do produkcji".

"Kryzys na rynku gazu ma kolejną odsłonę: tym razem uderzył w branżę spożywczą. Zatrzymanie pracy zakładów należących do Grupy Azoty oraz Anwilu przyniosło w efekcie brak dwutlenku węgla, niezbędnego dla producentów piwa, napojów oraz serów" - czytamy w gazecie.

Jak ocenia dyrektor Browarów Polskich Bartłomiej Morzycki, "to gigantyczny problem dla naszych producentów i zagrożenie dla ciągłości produkcji".

Według "Rzeczpospolitej" browarom zapasów CO2 wystarczy na kilka dni, a zestresowani są też mleczarze. - Brak gazu uniemożliwi paczkowanie wyrobów, gdyż odbywa się to w mieszance gazów, gdzie dwutlenek węgla jest ważnym elementem – powiedziała w rozmowie z gazetą dyrektor Polskiej Izby Mleka Agnieszka Maliszewska.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM