Jednocyfrowa inflacja w Polsce za rok? "To oznaczałoby mistrzostwo świata" - ocenia członek RPP

- Do wczoraj wszyscy spodziewali się 20 proc. w lutym, ale dzisiaj być może będzie to 23-24 proc - tak członek RPP Ludwik Kotecki zareagował na słowa prezesa Polskiego Funduszu Rozwoju o wygaszeniu tarczy inflacyjnej w przyszłym roku. Doniesienia jednej z członkiń zarządu NBP o jednocyfrowej inflacji za rok gość TOK FM nazwał zaś "myśleniem życzeniowym".
Zobacz wideo

Inflacja w październiku wyniosła 17,9 proc. - podał w poniedziałek Główny Urząd Statystyczny. To najwyższy odczyt od blisko 26 lat.

Członek Rady Polityki Pieniężnej Ludwik Kotecki w TOK FM zwrócił uwagę kwestię trochę pomijaną. - Inflacja nie tylko jest coraz wyższa, ale i przyśpiesza z miesiąca na miesiąc. W lipcu wzrosła o 0,5 proc., w sierpniu o 0,8 proc., we wrześniu o 1,6 proc., a w październiku o 1,8 proc. To bardzo niepokojący sygnał - ocenił w rozmowie z Tomaszem Settą.

Według eksperta inflacja może jeszcze bardziej wzrosnąć, jeśli rząd wycofa tzw. tarczę antyinflacyjną. A takie rozwiązanie sugerował kilka dni temu w rozmowie z TOK FM prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys.

Zdaniem Koteckiego koniec tarczy oznacza, że na początku 2023 roku inflacja - jednorazowo - wzrośnie nawet o 3 lub 4 punkty procentowe. - Do wczoraj wszyscy spodziewali się 20 proc. w lutym, ale dzisiaj być może będzie to 23-24 proc. Wypowiedź Borysa czytam tak, że być może dostaniemy coś w zamian od rządu, że rząd prowadzi jakieś inny rodzaj przeciwdziałania skutkom inflacji - zastanawiał się Ludwik Kotecki.

Za rok inflacja znów jednocyfrowa? "To myślenie życzeniowe"

W miniony poniedziałek (31 października) wiceprezes Narodowego Banku Polskiego oceniła, że "szczyt inflacji będzie przypadać na pierwsze miesiące 2023 r., a od marca ma ona zacząć silnie spadać". Wskazała, że na koniec przyszłego roku inflacja w naszym kraju ma być jednocyfrowa.

Ludwik Kotecki uważa, że "jednocyfrowa inflacja za rok to bardzo duży optymizm". - To by oznaczało jakieś mistrzostwo świata w obniżaniu wzrostu cen. To myślenie życzeniowe. Inflacja po prostu wymknęła się nam spod kontroli, odkotwiczyła się od normalnych, cywilizowanych poziomów jednocyfrowych. Żeby sprowadzić ją z powrotem do tych poziomów, potrzebne są dodatkowe działania - apelował gość TOK FM.

"Za późno i za mało". Ludwik Kotecki o podnoszeniu stóp procentowych

Czy do tych dodatkowych działań można zaliczyć przerwanie cyklu niepodnoszenia stóp procentowych? Przypomnijmy - 5 października Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała, że stopy procentowe pozostaną na dotychczasowym poziomie, czyli 6,75 proc. w skali rocznej

- Dzisiaj nie - odparł członek RPP, podkreślając, że stopy procentowe podniesiono "za późno i za mało" - Dzisiejszą inflację napędza brak decyzji w połowie zeszłego roku. Cykl zacieśniania polityki pieniężnej w Polsce zaczął się dopiero w październiku zeszłego roku. A to połowa zeszłego roku była momentem, w którym można było zmianami stóp oddziaływać na inflację, która właśnie w tej chwili realizuje się w gospodarce - wyjaśnił gość "EKG" w Radiu TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM