Spór o dotacje na e-biznes. Firmy, które walczą o pieniądze, są bez szans?

Kto nie załapał się na dotację na e-biznes w październiku ubiegłego roku, w kolejnej rundzie naboru, może już nie mieć szans na pieniądze. Część firm będzie na rynku dłużej niż 12 miesięcy.

Spór dotyczy unijnego Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. W ramach programu, firmy mogły ubiegać się o dotacje na e-biznes. W październiku odbył się trzeci nabór wniosków. Były gigantyczne kolejki. Regulamin konkursu zakładał bowiem, że dofinansowanie otrzymają ci, którzy wnioski złożą w pierwszej kolejności. By jednak rozładować napięcie, Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości zasugerowała, że podczas tego naboru będą obowiązywać podobne zasady, jak wcześniej. Czyli: każdy pozytywnie wypełniony wniosek otrzymuje dofinansowanie. Stało się inaczej. Choć zwiększono pulę pieniędzy, nie dla wszystkich starczyło. Część pozytywnie wypełnionych wniosków odpadła. Decydowała waśnie kolejność zgłoszeń.

Właściciele firm, którzy czują się oszukani, protestują. Urzędnicy rozkładają ręce i zapraszają do kolejnego, czwartego naboru..

Kryterium 12 miesięcy będzie utrzymane?

Jak się okazuje Ministerstwo Rozwoju Regionalnego raczej nie zrezygnuje z kryterium stanowiącego, że pieniądze mogą otrzymać przedsiębiorcy prowadzący działalność gospodarczą nie dłużej niż 12 miesięcy. Jeśli zatem, ktoś założył firmę w minionym roku, następnie w październiku wystąpił o pieniądze z UE, ale na dotacje (jak twierdzi niesłusznie) się nie załapał - to może już nie mieć szans. Bo firma będzie miała więcej niż rok.

W kolejnej rundzie konkursu na e-biznes, zasada przyznawania dotacji firmom mającym nie więcej niż rok, zostanie utrzymana. Ta zasada pozwala sięgnąć po dotację tym najmłodszym przedsiębiorcom, którzy najkrócej działają i niejednokrotnie są najsłabsi.

- Taki właśnie był pomysł na tę pomoc - mówił w Radiu TOK FM wiceminister rozwoju regionalnego Waldemar Sługocki. - Gdyby ta zasada została zmieniona, to mam obawę, że stworzylibyśmy nierówne warunki dostępu dla beneficjentów - dodał wiceminister.

Innego zdania jest były wiceminister rozwoju regionalnego Jerzy Kwieciński. - Można było wydłużyć kryterium istnienia firmy na przykład do półtora roku, żeby jednak dać szansę tym którzy w trzeciej rundzie naboru, nie załapali się - powiedział Kwieciński.

Zwiększenia puli nie będzie, nie znam komunikatu

Wiceminister Waldemar Sługocki w rozmowie z Radiem TOK FM jeszcze raz powtórzył także, że przedsiębiorcy, którzy nie dostali pieniędzy na e-biznes w październiku ubiegłego roku - już ich nie dostaną, bo tak jak zapowiadano wcześniej kolejnego zwiększenia puli dotacji nie będzie. A tego właśnie domagają się przedsiębiorcy skupieni w inicjatywie "oszukani przez PARP".

Waldemar Sługocki przyznał w rozmowie z nami, nie zna komunikatu jaki PARP wydała w październiku ubiegłego roku, czyli wówczas, gdy przedsiębiorcy stali w kolejkach chcąc złożyć wnioski o dotacje.

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości opublikowała wówczas pismo w którym napisano: "W poprzednich, rozstrzygniętych już konkursach (w których opublikowano zatwierdzone wyniki oceny) każdy wniosek, który uzyskał pozytywny wynik oceny formalnej i merytorycznej otrzymał dofinansowanie. Planujemy iż w III rundzie aplikacyjnej, czyli przy obecnym naborze wniosków będzie przyjęta podobna zasada". Jak wiadomo stało się inaczej.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM