Jeden system-jeden rząd. Ale poglądów zdecydowanie więcej

Kilkanaście tygodni temu, minister pracy i polityki społecznej wespół z ministrem finansów wystąpiła z propozycją zmian w OFE. Głównym punktem propozycji stał się pomysł innego podziału naszych składek emerytalnych. Ale nie jest tajemnicą że w rządzie, poglądy na reformę są różne.

Obecnie do OFE trafia 7,3 procent naszych składek emerytalnych. Minister Jolanta Fedak proponuje 3 procent. Reszta miałaby być przekazana do ZUS. To, zdaniem minister, sprawi iż nasze przyszłe emerytury będą wyższe, a cały system będzie tańszy. Nie ma też wątpliwości, że na większej wpłacie, zyska ZUS wypłacający emerytury na bieżąco. Ale nie jest tajemnicą że w rządzie premiera Tuska, poglądy na reformę emerytalnej są różne. Inne ma na przykład minister Michał Boni. Wciąż jednak nie ma ostatecznego stanowiska premiera, a to będzie zapewne rozstrzygające. Dziś, kolejna część rządowej wymiany poglądów o emeryturach. - Mam pewność, że dobrowolność przystąpienia do OFE to dobre rozwiązanie. W tej chwili system ubezpieczeniowy zakłada obowiązkowe uczestnictwo każdego w rynku kapitałowym (drugi filar, OFE - przyp. red). Jestem przeciwna zmuszaniu do uczestnictwa w funduszach osób, które nie interesują się rynkiem kapitałowym i nigdy się nie zainteresują - tak w wywiadzie dla poniedziałkowej "Rzeczpospolitej" mówi minister pracy Jolanta Fedak.

Dla porównania opinie na te tematy innego reprezentanta rządu. - Nie uważam, żeby istniały warunki do podjęcia działań, które w zasadzie rozbrajałyby drugi filar i likwidowałby sens istnienia w Polsce tej części rynku kapitałowego - emerytur kapitałowych. Klucz tego modelu emerytalnego polega na powszechności rozwiązań (czyli że wszyscy są uczestnikami) opartych na indywidualnych oszczędnościach - inwestowanie w drugim filarze i waloryzowanie w pierwszym. Tracimy czas na spory, zamiast powołać grupę zadaniową, która powie kadrze funduszy: potrzebny jest wam zewnętrzny punkt odniesienia dla mierzenia waszych wyników - mówił minister, szef doradców premiera Michał Boni w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną".

DOSTĘP PREMIUM