Bezrobocie spada, rośnie sprzedaż!

Marzec był całkiem niezłym miesiącem dla naszej gospodarki.

Zaskakująco dobre okazały się dane o sprzedaży detalicznej. W marcu tego roku, w porównaniu do marca ubiegłego, wzrost wyniósł 8,7 proc. W ujęciu miesięcznym, czyli marzec do lutego, sprzedaż wzrosła o prawie 22 proc.

Głównym czynnikiem, który miał na to wpływ, była z jednej strony poprawa pogody zachęcająca do zakupu, np. odzieży i obuwia, a z drugiej - zbliżające się święta wielkanocne.

Poprawie wyniku sprzyjała także większa liczba dni handlowych w porównaniu do lutego, ocenili w swoim komentarzu ekonomiści banku BPH.

Luty był jeszcze czasem srogiej zimy. W marcu - wydaje się - postanowiliśmy odrobić zakupowe zaległości. Znacznie wzrosła sprzedaż żywności, ale jak się okazuje nie odmówiliśmy sobie również kupna mebli, sprzętu RTV i AGD.

Największą dla mnie niespodzianką jest zaskakująco dobra sprzedaż dóbr trwałego użytku. Dane pokazują, że obawy o zdolność Polaków do wydawania pieniędzy w momencie pogarszania się sytuacji na rynku pracy zmniejszają się - powiedział w Agencji Reutera główny ekonomista ING Mateusz Szczurek.

Bezrobocie spadło

A jak podał Główny Urząd Statystyczny, stopa bezrobocia spadła do 12,9 proc. z 13 proc. w lutym. O prawie 25 tysięcy zmniejszyła się liczba osób zarejestrowanych w urzędach pracy. Trzeba jednak przyznać, że pracy wciąż nie mają ponad 2 miliony osób.

Spadek stopy bezrobocia o tej porze roku jest zjawiskiem normalnym, wywołanym czynnikami sezonowymi. W najbliższych miesiącach będzie ono kontynuowane - napisali w komentarzu ekonomiści banku BPH.

Największe problemy z pracą nadal mają mieszkańcy województw warmińsko-mazurskiego (21,1 proc.) i zachodniopomorskiego (17,7 proce). Na przeciwległym biegunie są województwa mazowieckie (9,8 proc.) i wielkopolskie (10,1).

Jak podał GUS, w marcu do urzędów pracy pracodawcy zgłosili prawie 118 tysięcy ofert. W lutym było ich 82 tysiące. Marcowe dane pokazały za to większą ilość pracodawców, którzy deklarowali zwolnienia pracowników: 286 zakładów pracy deklaruje zwolnienie 41 tysięcy pracowników. Miesiąc wcześniej było to odpowiednio 201 i 33,7 tysięcy.

DOSTĘP PREMIUM