GDDKiA: Będą 3-6 miesięczne opóźnienia na nowo budowanych drogach

Z powodu zalania na nowo budowanych trasach musimy sobie założyć 3 do 6-miesięczne opóźnienie - mówił w Radiu TOK FM Andrzej Maciejewski, z-ca szefa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała, że ze wstępnych szacunków wynika, że swoje straty spowodowane powodzią szacuje na ok. 800 mln zł. - Mówimy o świecie dróg, który istnieją. Innym światem są drogi budowane, na które woda też się wdarła i dokonała zniszczeń - mówił w TOK FM Maciejewski. - Te zniszczenia będzie można ocenić dopiero, gdy woda zejdzie. Kilkunastometrowe zatopienia placów budowy, pływające kontenery, zalane maszyny budowlane to jest stan faktyczny choćby na budowie autostrady A1. Place budów były ubezpieczone, więc mówimy raczej o opóźnieniach, niż o stratach finansowych. Musimy sobie wkalkulować 3-6 miesięczne opóźnienie na nowo budowanych trasach - mówił Maciejewski.

Podawany przez GDDKiA 800 mln zł to koszt odbudowy zniszczonych dróg. Jak mówił Maciejewski w całym kraju było 130 miejsc, gdzie woda spowodowała utrudnienia. W 50 miejscach do dziś występują utrudnienia, w 11 przypadkach przejazd jest zamknięty. Straty dotknęły jednak nie tylko GDDKiA. - Zapewne straty będą też na sieci dróg wojewódzkich, powiatowych, gminnych, miejskich. Każdy z tych zarządców będzie musiał powtórzyć procedurę ekspertyz i wyliczeń - mówił Maciejewski.

Skąd wziąć pieniądze na odbudowę zniszczonych dróg, skoro budżet na 2010 rok jest zamknięty? - Mamy dwa możliwe źródła sfinansowania tych prac: budżet państwa i Krajowy Fundusz Drogowy - mówi Maciejewski. - Inżynieria finansowa jest przedmiotem prac resortu infrastruktury.

GDDKiA założyła, że do końca czerwca ostatecznie określi skalę strat. - Do tego czasu wykonamy szereg ekspertyz. Będziemy musieli sprawdzić czy np. nasiąknięty nasyp drogowy nie jest na tyle rozwodniony, że choć wizualnie sprawia wrażenie, że jest ok., to tak naprawdę po wpuszczeniu ruchu ciężkiego może tam dojść do katastrofy. Nie możemy doprowadzić do sytuacji, że bez dokładnej analizy odcinków będziemy tam uruchamiać ruch - mówił Maciejewski. - Bierzemy pod uwagę sytuację, że jakiś most nie będzie się nadawał do użytku i trzeba będzie zbudować nowy. Wtedy ten stary będzie zamknięty i zostanie postawiona przeprawa tymczasowa.

Czy dojedzie do opóźnień na budowie autostrady A1? - Z fotografii, które mamy wynika, że zalania są bardzo poważne. Firmy wykonawcze mówią, że może nie będzie tak źle, ale żeby to realnie ocenić trzeba poczekać, aż wodę uda się odpompować. Tak naprawdę do każdego zadania trzeba podejść indywidualnie. Mamy ponad 20 odcinków nowo budowanych dróg, gdzie się dostała woda - mówił Maciejewski.

* Informacje o zamkniętych drogach można uzyskać w całodobowych punktach informacji drogowej pod numerem (22) 3758695.

DOSTĘP PREMIUM