Miliony nowych informacji o dłużnikach

W Krajowym Rejestrze Długów Biura Informacji Gospodarczej SA mogą się pojawić miliony nowych informacji o dłużnikach. Powód? Wchodząca dziś w życie nowa ustawa o udostępnianiu informacji gospodarczych. To dzięki niej osoby fizyczne, gminy i wierzyciele wtórni zyskują prawo do umieszczania swoich dłużników w KRD. Do tej pory mogli to robić tylko przedsiębiorcy.

- Katalog podmiotów uprawnionych do dopisywania dłużników znacznie się rozszerzył - mówi prezes Krajowego Rejestru Długów Adam Łącki. Przede wszystkim dotyczy to grupy konsumenckiej - tłumaczy Łącki i dodaje: konsument będzie mógł dopisać informacje o swoim dłużniku - innym konsumencie, bądź przedsiębiorcy. Będzie musiał jednak posiadać wyrok sądu, nakaz zapłaty opatrzony klauzulą wykonalności.

Zdaniem Anny Marcinkowskiej, pełnomocnika Zarządu Krajowego Rejestru Długów ds. prawnych uzyskanie tytułu wykonawczego przez osobę fizyczną nie musi być ani długotrwałe, ani skomplikowane. Kwestią zasadniczą są bowiem dowody, jakie powód przedkłada w danej sprawie - czy wystarczająco wykazują istnienie zobowiązania, jego wysokość i wymagalność - tłumaczy Marcinkowska.

W przypadku zaległych alimentów wystarczy orzeczenie sądu o ich przyznaniu. Dlatego prezes Stowarzyszenia "Damy Radę" Beata Mirska - Piworowicz ma nadzieję, że nowa sytuacja wpłynie motywująco na rodziców nie płacących alimentów.

- Przez wiele lat dłużnik alimentacyjny w Polsce nie był traktowany jak każdy inny dłużnik, nie był dopisywany do rejestrów i to, że miał dług tak naprawdę nikogo nie obchodziło. To narzędzie, które się pojawia teraz bezsprzecznie utrudni tym ludziom życie - mówi Mirska - Piworowicz.

W grupie uprawnionych do przekazywania informacji biurom informacji gospodarczych znaleźli się też wierzyciele wtórni. - Czyli firmy, fundusze, które kupują długi - tłumaczy Łącki.

Na wprowadzeniu nowych przepisów skorzystają też gminy. Nasze zobowiązania wobec gmin będą mogły zostać dopisane do bazy, jak na razie z wyłączeniem zobowiązań publiczno prawnych, czyli chodzi o opłaty lokalne czy podatki. Na to, zdaniem prezesa KRD będziemy musieli jeszcze poczekać około dwóch, trzech lat.

- Nowe przepisy umożliwiają też transgraniczną wymianę informacji o dłużnikach - dodaje Łącki

DOSTĘP PREMIUM