Rzecznik Kompanii Węglowej: Nie będziemy rozmawiać o strategii pod presją przyłożonego pistoletu do skroni

Po 5 godzinach zakończyły się rozmowy związków zawodowych z przedstawicielami Kompanii Węglowej. Związkowcy przedstawili projekt porozumienia, ale o jego szczegółach nie chcieli publicznie mówić.

Kolejne spotkanie zwaśnionych stron w poniedziałek, do tego czasu zarząd Kompanii Węglowej ma się zapoznać z dokumentem. Powodem konfliktu jest między innymi strategia spółki, groźba likwidacji kopalni Halemba -Wirek oraz utrzymanie zatrudnienia na takim samym poziomie jak obecnie. Na 2 września związkowcy zapowiadają referendum w sprawie rozpoczęcia strajku generalnego w kopalniach Kompanii Węglowej. Wojewoda Śląski, który pełni rolę mediatora w sporze i uczestniczy w negocjacjach, ma nadzieję, że do protestu nie dojdzie.

Kolejna tura negocjacji z górniczymi związkami zawodowymi rozpoczęła się w Kompanii Węglowej o godz. 10. Powodem konfliktu jest między innymi strategia spółki i groźba likwidacji kopalni Halemba Wirek oraz utrzymanie zatrudnienia na takim samym poziomie. Przedstawiciele spółki kwestionują jednak prawo związków zawodowych do zgłaszania w ramach sporu zbiorowego postulatów związanych ze strategią.

Według przygotowanych przez prawników dla Kompanii ekspertyz, spór zbiorowy może dotyczyć jedynie kwestii płacowych... - To pozostaje w gestii zarządu firmy. Oczywiście zarząd chce rozmawiać i będzie rozmawiał na te ważne dla firmy tematy, ale nie pod presją strajku, referendum i przyłożonego pistoletu do skroni - mówi TOK FM rzecznik Kompanii Węglowej Zbigniew Madej.

- Jakiekolwiek działania dotyczące innych punktów znajdujących się w postulatach w sporze zbiorowym, będą miały wtedy charakter nielegalny. Nielegalne wtedy będzie referendum i nielegalny będzie strajk, gdyby do niego doszło- dodaje Madej.

Szef górniczej "Solidarności" Dominik Kolorz uważa, że legalność ich ewentualnych akcji może ocenić tylko sąd, a spółka źle robi wyciągając takie argumenty podczas negocjacji.

DOSTĘP PREMIUM