Trwa referendum w sprawie strajku w kopalniach. Liderzy związków pewni: będzie protest

Od rana w kopalniach Kompanii Węglowej trwa referendum w sprawie przystąpienia do strajku generalnego. Powodem niezadowolenia są płace, obawa przed zmniejszeniem zatrudnienia i projekt strategii firmy.

Liderzy związków są pewni, że załogi poprą protest pomimo tego, że we wtorek szefostwo firmy zdecydowało przeznaczyć blisko 60 milionów złotych na podwyżki i przypomniało, że jeśli do strajku dojdzie, to uzna go za nielegalny.

- Każdy z nas powinien wziąć udział w referendum. Jeśli będzie trzeba, to i do Warszawy...- mówi jeden z górników z kopalni Halemba. - Trzeba. To już jest moja czwarta kopalnia. Jak długo będę zmieniał te kopalnie? - pyta jego kolega.

- Tak się rząd nauczył: zamykać kopalnie i ludzi na bruk wyrzucać - dodaje trzeci górnik. O kopalni Halemba-Wirek mówi się, że może zostać zlikwidowana.

Zarząd Kompanii Węglowej, uważa że strajk będzie nielegalny, bo sprawy związane ze strategią czy organizacją firmy nie mogą być przedmiotem sporu zbiorowego. Firma zatrudniła prawników, którzy wydali opinię, że górnicy mogą jedynie walczyć o sprawy płacowe i socjalne. - Nie będziemy rozmawiać pod presją strajku, referendum i przystawionego pistoletu do skroni - mówi Zbigniew Madej Rzecznik Kompanii Węglowej.

Wyniki referendum mają być znane w piątek rano. Jeżeli górnicy opowiedzą się za strajkiem, w poniedziałek sztab protestacyjno-strajkowy zdecyduje o dalszych działaniach.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM