Będzie strajk w JSW. "Falstart", "to niepoważne"

9 czerwca początek strajku w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej. W Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach związkowcy nie doszli do porozumienia z zarządem spółki oraz przedstawicielem ministerstwa skarbu w ramach Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego.

Rozmowy dotyczyły warunków prywatyzacji JSW oraz podwyżek płac zostały zerwane w momencie, kiedy wydawało się już dojdzie do porozumienia.

W czasie przerwy ok. 15.00 wydawało się, że porozumienie będzie podpisane niedługo, jednak kilka chwil później do dziennikarzy wyszedł zdenerwowany prezes JSW. Jarosław Zagórowski powiedział, że trakcie trwania rozmów do siedziby spółki trafił faks związkowców informujący o rozpoczęciu strajku. - To, co tu się odbywało w obecności ministrów i wojewody, to była tylko gra pozorów. Kwestia strajku była już przesądzona - powiedział.

Wojewoda: To falstart

W negocjacjach na forum Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego (WKDS) w Katowicach uczestniczyli wiceministrowie: skarbu - Krzysztof Walenczak, i gospodarki - Rafał Baniak. Wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk, który był gospodarzem spotkania, po jego zakończeniu nazwał ruch związkowców "falstartem

Prezes, wojewoda i przedstawiciele resortu skarbu w tej sytuacji opuścili posiedzenie WKDS a związkowcy byli zaskoczeni takim obrotem sprawy.

Po kilkunastominutowych obradach oświadczyli, że rzeczywiście wysłali pismo zapowiadające strajk - z dwóch powodów. Po pierwsze, 5,5 proc. propozycja podwyżek płac to za mało wobec żądań 10 proc. wzrostu płac, a - po drugie - czas na negocjacje już się skończył.

- Mieliśmy się dogadać do 14.00, a propozycje były niekonkretne. Poza tym zarząd spółki pracuje do 15.00, a prezes nie przyjmuje pism, jeśli jest poza biurem, więc nie było sensu wręczać mu dokumentu - tłumaczy Piotr Szereda, rzecznik związkowców.

Strajk ma się rozpocząć 9 czerwca. Na każdej zmianie górnicy mają przerywać pracę na dwie godziny. Jeśli to nie przyniesie efektu, związki zorganizują strajk generalny we wszystkich kopalniach JSW.

Wojewoda określił dzisiejsze zachowanie związkowców jako niepoważne.

DOSTĘP PREMIUM