Ekspert: A2 na Euro? Najwcześniej w listopadzie 2012

Jeszcze w lipcu ma zostać podpisana umowa z nowym wykonawcą autostrady A2. Jednak zdaniem szefa Zespołu Doradców Gospodarczych TOR szanse, że zdążymy z autostradą na Euro 2012 są niewielkie.

O północy uprawomocniła się decyzja o odstąpieniu od kontraktu z dotychczasowym wykonawcą chińskim Covec. Chińczycy nie odwołali się od niej. Zdaniem GDDKiA autostrada powinna być gotowa na Euro 2012.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad już zaczęła negocjacje z 26 firmami, które mają dokończyć odcinek autostrady rozgrzebany przez Chińczyków. Wykonawca trasy zostanie wybrany bez przetargu. GDDKiA chce, by wykonawca odcinków A2 został wyłoniony w lipcu, a roboty na autostradzie ruszyły w drugiej połowie miesiąca. Tak by autostrada była gotowa na Mistrzostwa Europy.

A2 na Euro? Szanse są marne

Adrian Furgalski szef Zespołu Doradców Gospodarczych TOR twierdzi jednak, że szanse na to są niewielkie: - Oddanie, przy obecnym stanie placu budowy, autostrady w pełni gotowej, zdolnej do zaproszenia na nią kierowców, realny termin dzisiaj to listopad 2012. Na Euro 2012 nie jesteśmy w stanie uzyskać nawet przejezdności, zwłaszcza że Generalna Dyrekcja wymaga zbudowania tam pełnych węzłów, nie tylko samej jezdni, ale także barierek, ekranów, a więc pełnej autostrady.

W lipcu prac jeszcze nie będzie

Zdaniem Furgalskiego lipiec umownie może być brany pod uwagę jako moment rozpoczęcia budowy przez nowego wykonawcę. - Natomiast chwilę po podpisaniu umowy nie wjadą tam koparki czy pracownicy - tłumaczy. Najpierw plac budowy trzeba przygotować, firma będzie musiała sprawdzić co jest do zrobienia, dlatego realny ruch na budowie zacznie się tak naprawdę w sierpniu. Jeżeli dostanie zadanie, aby już w listopadzie były gotowe obiekty inżynieryjne, w Polsce, w 3 miesiące? - pyta. - To jest raczej niewykonalne.

Czy firmy staną okoniem?

Kolejnym problemem mogą się okazać roszczenia firm, z którymi nie będą prowadzone negocjacje. - Te firmy, jeśli będą miały w tym interes (a mają), żeby zablokować tryb wyboru ścieżki postępowania jeśli chodzi o zamówienia publiczne, mają do dyspozycji wszystkie dostępne w ustawie środki prawne, żeby starać się zablokować podpisanie umowy. Np. mogą starać się to udowodnić, wykazując w krajowej izbie odwoławczej czy ewentualne w sądzie, że ten tryb jest niewłaściwy, że nie mamy nadzwyczajnej sytuacji która by uzasadniała złożenie zamówienia na dość drogie prace budowlane w trybie z wolnej ręki, a więc w trybie mało konkurencyjnym.

DOSTĘP PREMIUM