Prokuratura zignorowała protesty bliskich. Ekshumowała ciało posła Sebastiana Karpiniuka

Nad ranem na cmentarzu w Kołobrzegu zakończyła się ekshumacja Sebastiana Karpiniuka, posła PO, który zginął w Smoleńsku. Przyjaciele zmarłego od kilku dni protestowali przeciwko działaniom prokuratury.

– To jest niepojęte, to dramat, który nie powinien mieć miejsca – mówi ostro partyjny kolega Sebastiana Karpiniuka, poseł Marek Hok. – Do niczego dobrego to nie prowadzi. To zupełnie bezsensowna procedura, powoduje ponowne dzielenie ludzi, sąsiadów, znajomych – dodaje.

Przyjaciółka Monika Czajkowska podkreśla, że jest dzisiaj na cmentarzu także ze względu na zmarłego ojca Sebastiana Karpiniuka. – Jego ostatnią wolą było, żeby nie wykopywać jego syna, to po pierwsze. Po drugie, ta ekshumacja nie ma żadnego celu oprócz celu politycznego. Dlatego tu jesteśmy – wyjaśnia.

Na zlecenie prokuratury do kwietnia przeprowadzonych zostanie jeszcze 15 ekshumacji ofiar wypadku lotniczego w Smoleńsku.

Sebastian Karpiniuk był radcą prawnym i politykiem. W 2001 roku został członkiem Platformy Obywatelskiej. W 2005 roku po raz pierwszy uzyskał mandat poselski. Dwa lata później ponownie został wybrany do Sejmu. Od lutego do października 2009 roku był przewodniczącym tzw. komisji ds. nacisków na służby specjalne. Zginął w katastrofie smoleńskiej.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM