Wyniki egzaminów nie będą decydujące. Minister Brudziński wskaże 100 nowych komisarzy wyborczych

Prawie 7 osób powalczy o jedno stanowisko komisarza wyborczego. Po zmianie przepisów 100 komisarzy na 5-letnią kadencję wybierze minister spraw wewnętrznych Joachim Brudziński. Będą zarabiać około 5 tys. zł.

Nowi komisarze mają strzec prawa wyborczego, a od stycznia przyszłego roku wyznaczać okręgi wyborcze i obwody. W ten weekend każdy z kandydatów mógł się przeszkolić. 

Z kilkugodzinnego, bezpłatnego szkolenia z prawa wyborczego skorzystał m.in. Wiktor Antosik, adwokat z Łowicza. Jak zapewnia, konkurencji się nie boi. - Jestem przyzwyczajony do egzaminów - powiedział. I zastrzegł, że kilkugodzinne szkolenie z pewnością nie ujmie całej wiedzy, którą muszą opanować kandydaci.

Motywacja finansowa

Komisarze będą zarabiać około 5 tys. zł, mówi Michał Trzoska ze szkolącego kandydatów Narodowego Instytut Samorządu Terytorialnego.

- Jest to być może jedna z głównych motywacji, ale przecież chodzi o to, by tych osób było wystarczająco wiele - powiedział Trzoska.

Kryteria ministra 

Egzamin ma jedynie pomóc ministrowi spraw wewnętrznych wyłonić odpowiednie osoby. Przy wyborze komisarzy Joachim Brudziński nie musi kierować się wynikiem egzaminu, lecz własnymi preferencjami. - Jakie kryteria on przyjmie? To już jest od nas niezależne - przyznał Trzoska.

Żeby zostać komisarzem trzeba mieć wyższe wykształcenie, być niekaranym i bezpartyjnym. Udział w szkoleniu jest dobrowolny. Egzamin odbędzie się 5 marca.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM