Putin grozi Ameryce nowym wyścigiem zbrojeń. "Wtedy nie chcieliście nas słuchać. Lepiej słuchajcie nas teraz"

- Po operacji w Syrii świat zna nazwy naszego najważniejszego uzbrojenia - mówił w orędziu prezydent Rosji Władimir Putin, chwaląc się przede wszystkim rozwojem broni atomowej.

Władimir Putin wygłosił orędzie do Zgromadzenia Narodowego. W Wielkim Pałacu Kremlowskim wysłuchało go ponad tysiąc osób, m.in. senatorowie i deputowani, ale też prezesi Sądu Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego, a także dowódcy wojskowi i dostojnicy religijni.

Głowica spadająca na Florydę

O czym mówił w swoim orędziu rosyjski prezydent? Przede wszystkim zagroził Stanom Zjednoczonym nowym wyścigiem zbrojeń. Mówił o rakietach balistycznych RS-28 Sarmat, zdolnych do przenoszenia głowic nuklearnych, które są w stanie dotrzeć do Stanów Zjednoczonych. 

- Moskwa rozpoczęła aktywną fazę testów kontynentalnej rakiety balistycznej Sarmat.  Moskwa będzie produkować podwodne drony - wymieniał. - Moskwa sprawdza manewrujący pocisk z napędem nuklearnym, którego - jak podkreślił  Putin - nie ma nikt na świecie. 

W trakcie wystąpienia zaprezentowano również animację lotu rakiety. W końcowej fazie widać głowice spadające na Florydę. - To trudna do wykrycie rakieta z głowicą nuklearną. Ma praktycznie nieograniczony zasięg i nieprzewidywalny tor lotu. Jest w stanie ominąć linie systemów przechwytujących i jest nie do pokonania przez istniejące i przyszłe systemy obrony powietrznej i rakietowej - powiedział. 

Nawiązał również do wycofania się przez USA z paktu o ograniczeniu rozwoju rakiet balistycznych w 2002 roku:

- Wtedy nie chcieliście nas słuchać. Lepiej słuchajcie nas teraz - powiedział. 

"Żyć się ma lepiej wszystkim Rosjanom"

Prezydent Rosji zapowiedział również 11 bilionów rubli na budowę i modernizację dróg. 

- Żyć się ma lepiej wszystkim Rosjanom, a gospodarka przestanie uzależniona od eksportu surowców, stanie się bardziej innowacyjna - mówił. 

Wszystko to oczywiście przedwyborcza kampania Putina. Wybory prezydenckie w Rosji odbędą się za niespełna trzy tygodnie. Putin konkurencji w nich nie ma. Sondaże dają mu 70 proc. poparcie. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM