"Ja nie mam z tym nic wspólnego". Tak była radna PiS broni się przed odwołaniem ze stanowiska kuratorki oświaty

Napisała, że po Auschwitz powinni oprowadzać Polacy, później na drzwiach włoskiego przewodnika pojawił się napis "Polska dla Polaków". Radna PiS nie widzi związku i broni się przed odwołaniem ze stanowiska kuratorki oświaty.

"Zawalczmy o Prawdę wśród młodych Żydów! Dziś obca, a nie polska narracja króluje w Auschwitz!" to fragment kontrowersyjnego wpisu Barbary Nowak, małopolskiej kuratorki oświaty, byłej radnej PiS.

Posłowie Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej domagają się odwołania Barbary Nowak z kuratorium - to efekt jej wpisu na Twitterze, w którym stwierdziła, że po obozie Auschwitz powinni oprowadzać wyłącznie polscy przewodnicy licencjonowani przez IPN.

Obóz Auschwitz jest miejscem gdzie przecież przebywało bardzo wiele narodowości. Nie można mówić tylko i wyłącznie o cierpieniu i koszmarze tylko jednej narodowości.

Tak swój wpis tłumaczy Barbara Nowak, ale nie precyzuje swoich zastrzeżeń co do cudzoziemskich przewodników oprowadzających po obozie zagłady.

"Polska dla Polaków"

Tydzień po tym, jak Nowak umieściła rzeczony wpis na Twitterze, na drzwiach mieszkania Włocha, przewodnika po Muzeum Auschwitz, nieznani sprawcy narysowali gwiazdę Dawida i napisali "Polska dla Polaków" i "Auschwitz dla polskich przewodników".

Ja nie rozumiem łączenia tego z moimi słowami. Ja z tym nie mam nic wspólnego. Nigdy w życiu nie namawiałam do nienawiści.

- twierdzi Barbara Nowak. Posłowie skierowali wniosek o odwołanie kuratorki do minister edukacji Anny Zalewskiej (PiS). Sprawę napisów na drzwiach włoskiego przewodnika bada policja.

Rok temu głośno było o tym, że jej mąż, Ryszard Nowak, dyrektor XII LO w Krakowie, w swoim wpisie na Facebooku obraźliwie nazwał innego dyrektora "pederastą". Cieszył się, że mężczyzna stracił stanowisko, bo jego zdaniem przyszedł czas na to, by "dać szansę młodszym heteroseksualnym".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM