NFZ blokuje darowizny dla chorych na raka. "Powoli przestajemy cokolwiek z tego rozumieć"

Szpitale mogą przyjmować leki w postaci darowizny, ale nie mogą przyjmować pieniędzy na podanie pacjentom tych darowanych leków. To powoduje pogorszenie sytuacji ludzi chorych na nowotwór.

Wciąż niejasna jest sprawa nierefundowanych, bardzo drogich leków onkologicznych. Pacjenci nieraz zbierali na nie pieniądze przez fundacje i podczas publicznych zbiórek - później przekazywali je szpitalom. Ministerstwo Zdrowia przekonywało ostatnio, że taka darowizna nie pociągnie za sobą dodatkowych kosztów.

Kliknij i dołącz do naszej grupy dyskusyjnej na Facebooku!

Ale okazuje się, że problem pojawia się, gdy szpital ma podać darowany lek pacjentowi. Do akcji wkroczył NFZ. Sprawę komentuje Wojciech Wiśniewski, rzecznik Fundacji Alivia.

- To nie jest kwestia przepisów, to jest kwestia ich interpretacji. Po co ośrodek ma przyjmować darowiznę na zakup leków, skoro nie można sfinansować jego podania? My powoli przestajemy cokolwiek z tego rozumieć - powiedział Wiśniewski.

Walka z czasem

Dla pacjentów oznacza to czekanie i walkę z biurokracją. 

- Cała sprawa wtedy zaczyna się od nowa - mówi Wiśniewski. - Będziemy musieli zapytać ośrodków, czy zgodzą się na przyjęcie darowizny na podanie leku. I cała sprawa po prostu się wydłuży ze szkodą dla chorych. 

NFZ jak dotąd sprawy nie skomentował.

DOSTĘP PREMIUM