Wiceminister Magierowski opisuje symboliczne gaszenie pożarów przez MSZ. "Taka karma"

- Warto byłoby wygasić ten pożar, stąd działania MSZ - tak wiceminister Marek Magierowski odniósł się do sytuacji, w jakiej jest Polska po tym, jak PiS przegłosował nowelizację ustawy o IPN.

Marek Magierowski był gościem Jana Wróbla w "Poranku TOK FM".

- Pracuje pan na odcinku, na którym ciągle padają bomby - rozpoczął rozmowę Jan Wróbel. - No cóż, taki odcinek. Taka karma - odparł wiceminister spraw zagranicznych z rządu PiS. 

Następnie dziennikarz zapytał wiceministra o miejsce Polski w amerykańskiej polityce. Magierowski zwrócił uwagę, że najistotniejsza w relacjach polsko-amerykańskich jest współpraca militarna. Jedną z ważnych dziedzin, którą jego zdaniem można wzmocnić, są relacje gospodarcze pomiędzy państwami. - Między innymi dlatego jest planowany duży szczyt biznesowy polsko-amerykański w Warszawie wiosną tego roku - powiedział Magierowski.  

Czytaj też: USA zamknęły drzwi przed prezydentem Dudą i premierem Morawieckim? Tłumaczymy, czy rzeczniczka Tillersona faktycznie ogłosiła dementi

Relacje polsko-amerykańskie

Jan Wróbel zauważył wtedy, że po zeszłorocznej wizycie prezydenta Donalda Trumpa w Warszawie, po stronie polskiej powstały oczekiwania dotyczące przyspieszenia, pogłębienia i ożywienia relacji z USA. - Gdzie to przyspieszenie i zagęszczenie? - dopytywał Wróbel. 

- Sytuacja jest dynamiczna - odpowiedział Marek Magierowski. Zwrócił uwagę, że opinia publiczna oczekuje błyskawicznych efektów w polityce zagranicznej, tymczasem w dyplomacji wiele procesów zachodzi powoli. - Nie jest to tak spektakularne, jak mogłoby się wydawać - powiedział polityk.

- Pana spokojny głos i spokojna narracja wprowadzają nas w przekonanie, że stosunki polsko-amerykańskie są lepsze niż kiedykolwiek. Tak by pan powiedział, że są lepsze niż pół roku temu? - zapytał dziennikarz.

- Nie wiem czy są lepsze niż pół roku temu, nikt nie ukrywa tego, że Amerykanie wyrażali ostatnio wątpliwości, co do nowelizacji ustawy o IPN-ie. Stąd moja wizyta sprzed kilku tygodni w Waszyngtonie - odpowiedział polityk.

Amerykanie upominają się o wolność słowa w Polsce

- Oni są najbardziej zaniepokojeni, że ta ustawa mogłaby wpłynąć na wolność słowa w Polsce. Przekonywałem ich, że nie ma takiego zagrożenia - kontynuował Magierowski. Polityk relacjonował, że tłumaczył Amerykanom różnicę między wolnością słowa w USA i Europie. - Przypominałem, że w większości krajów europejskich jest prawo, które karze za słowa - powiedział członek rządu PiS.

- A może lepiej by było wygasić ten pożar? Żyć bez tej ustawy, nie mieć kłopotów z Izraelem, nie mieć kłopotów z Ameryką albo mieć, ale w innych sprawach, które od nas nie zależą? - zapytał Wróbel. 

- Warto byłoby wygasić ten pożar, stąd działania MSZ, które taki mają właśnie cel. Trzeba to robić rozsądnie, mądrze - powiedział Magierowski. - Dialog jest prowadzony i to jest najważniejsze - ocenił. 

Więc staramy się, sytuacja nie jest łatwa

- dodał wiceminister rządu PiS.

Jan Wróbel przypomniał, że po tym jak rozpętała się burza wokół ustawy PiS o IPN, wielu polityków partii rządzącej twierdziło, że są zaskoczeni takim obrotem sprawy. - Zostali zaskoczeni, bo MSZ ich nie ostrzegł? - zapytał Wróbel. - MSZ uprzedzało przez wiele miesięcy o tym, co się może wydarzyć - odparł Magierowski. 

DOSTĘP PREMIUM