Błyskawiczna reakcja warszawskiego ratusza w sprawie Rajel. Pełnomocniczka chce interweniować w bibliotece

Portal tokfm.pl opublikował dziś wywiad z Rajel - Polką o czarnym kolorze skóry, która w Warszawie wytrzymała tylko 2 tygodnie z powodu rasizmu. Reakcja miejskiej pełnomocniczki ds. równego traktowania była szybka.

Wyzwiska, szturchańce, splunięcia - to rasistowskie incydenty, których w ciągu zaledwie 14 dni pobytu w Warszawie wielokrotnie doświadczyła 27-letnia Rajel. Kobieta, która sama nazywa się "Polką w czarnej skórze", opowiedziała w wywiadzie jak traktują ją przygodnie spotkani ludzie.

- Oczywiście kretyni zdarzają się wszędzie, ale w stolicy jest wyjątkowo źle. Nie mogłam się nawet zapisać do biblioteki na Pradze Południe, bo podejrzliwa bibliotekarka zaczęła się ode mnie domagać pokazania umowy o pracę i udowodnienia, że "jestem stąd" - powiedziała Rajel.

Telefon od warszawskiej pełnomocniczki ds. równego traktowania

W ciągu kilkunastu minut od publikacji wywiadu do redakcji zadzwoniła Karolina Malczyk, pełnomocniczka prezydent Warszawy ds. równego traktowania. - Nie możemy się zgodzić na to, by tak było w naszym mieście - powiedziała Malczyk.

Urzędniczka chce spotkać się Rajel, by ustalić okoliczności rasistowskiego incydentu w miejskiej bibliotece. - Nie jestem w stanie przekonać wszystkich, ale mogę zmienić sposób, w jakich traktuje się ludzi w bibliotece, która podlega samorządowi - tłumaczyła pełnomocniczka.

Malczyk ma nadzieję, że kampania ratusza "Warszawiacy się nie boją" przyczyni się do tego, że rasistowskich incydentów w stolicy będzie mniej. - Jest mi bardzo przykro z powodu tego, co spotkało panią Rajel. Chcę ją przekonać, by dała miastu drugą szansę - powiedziała Malczyk.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny