"Początek Polexitu", "notariusz złej polityki". Dosadne komentarze po exposé Czaputowicza

Opozycja nie zostawiła suchej nitki na min. Czaputowiczu, który wygłosił dziś w Sejmie exposé. Szefa resortu chwalił za to prezydent Duda. Podczas wystąpienia szefa MSZ na sali zabrakło posła Kaczyńskiego.

Minister Spraw Zagranicznych Jacek Czaputowicz przedstawił dziś swoje plany na polską politykę zagraniczną w 2018 roku. Wystąpienie zawierające cztery zasadnicze tezy wywołało ostre komentarze opozycji.

Ministerialne exposé

W Sejmie wystąpił dzisiaj Minister Spraw Zagranicznych Jacek Czaputowicz. W wystąpieniu mającym zaprezentować przyszłość Polski na arenie międzynarodowej, wyznaczył cztery główne obszary. Według Czaputowicza wyzwaniami dla polskiego MSZ są wzmocnienie pozycji Polski w Europie i fundamentu polskiego bezpieczeństwa, jakim są NATO i Stany Zjednoczone, walka z kryzysem wartości i instytucji Unii Europejskiej, a także obrona przed zagrożeniem ze strony Rosji.

Podczas wystąpienia Czaputowicza na sali plenarnej znajdowali się m. in. prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki. Do Sejmu nie dotarł jednak poseł Jarosław Kaczyński, którego - jak tłumaczył Czaputowicz w rozmowie z dziennikarzami - zatrzymały problemy zdrowotne.

- Uważam, że rząd Mateusza Morawieckiego prowadzi słuszną politykę zagraniczną. Broni on interesów Polski w Europie i na świecie. Ten rząd zasługuje na wsparcie. Z taką polityką się utożsamiam. Tak samo jak z polityką Prawa i Sprawiedliwości - mówił minister Jacek Czaputowicz podczas wystąpienia.

Trudno się zgodzić z zarzutem, że prowadzimy politykę konfliktu ze wszystkimi. Celem Polski jest współpraca, ale czasami nasze interesy się różnią i następuje ich zderzenie

- tłumaczył Czaputowicz.

Minister Czaputowicz ocenił też rolę Unii Europejskiej - Celem Polski jest silna Unia Europejska. Unia silna, to Unia ciesząca się poparciem wchodzących w jej skład państw i narodów. Unia sprawna to taka, która ma mandat demokratyczny do wykorzystywania zasobów wytwarzanych przez obywateli państw członkowskich w celu realizacji demokratycznie określonych celów - mówił szef MSZ. 

Fala komentarzy

Wystąpienie Ministra Spraw Zagranicznych ostro skomentowali podczas debaty sejmowej posłowie opozycji.

- To, co wasz rząd robi z polską polityką zagraniczną, to wstyd i kompromitacja. Ważne są reputacja i wiarygodność, teraz nie mamy ani jednego, ani drugiego. Ostatnie dwa lata były kompletną katastrofą, jeśli chodzi o te dwie kwestie - powiedział były szef MSZ Grzegorz Schetyna.

Lider Platformy Obywatelskiej odniósł się też personalnie do samego Czaputowicza - Pan jest notariuszem tej złej polityki zagranicznej. Nie chcę już cytować prezesa Kaczyńskiego, który mówił, że jest pan eksperymentem. Nie uważam tak. Ale pan, tak jak minister Waszczykowski, notyfikuje to, co dzieje się złego w polityce zagranicznej. -
podkreślał Schetyna.

Krytycznie względem wystąpienia wypowiedział się także Michał Kamiński z PSL-UED. - To nie było exposé o polskiej polityce zagranicznej, a obok polskiej polityki zagranicznej. Nie padły odpowiedzi na pytania, co zrobicie z kryzysem w relacjach z UE, Izraelem czy USA - wyliczał.

- Ja pana bardzo szanuję za wiedzę i kompetencje. Pan ma niełatwe zadanie, ponieważ musi pan brać odpowiedzialność za coś, na co nie ma pan wpływu. Było mi pana w gruncie rzeczy żal - mówił poseł Adam Szłapka z Nowoczesnej.

Wystąpienie Jacka Czaputowicza skomentował także prezydent Andrzej Duda - Zgadzam się dokładnie z panem ministrem. Cieszę się, że podkreślił zasadę współdziałania i cieszę się, że będziemy tę politykę razem realizować. To jest wspólny program. Wierzę w to, że wprowadzimy go z sukcesem - powiedział prezydent.

Słowa przewodniczącej Katarzyny Lubnauer nie były już tak pozytywne.

W pana exposé zobaczyliśmy obraz Unii Europejskiej jako instytucji niedemokratycznej, która jest pogrążona w całkowitym kryzysie. Powiem szczerze, że to brzmi jak początek Polexitu. Mentalnie PiS jest już dawno poza UE

- oceniła szefowa Nowoczesnej.

DOSTĘP PREMIUM