Poseł molestujący dziennikarki jest bezkarny. "Jak się boją pracować w parlamencie, niech zmienią pracę"

Część rosyjskich mediów wycofuje swoich reporterów z Dumy. To reakcja na decyzję parlamentarnej komisji etyki, która uznała, że molestujący dziennikarki poseł Leonid Słucki nie dopuścił się naruszeń.

Te redakcje to niezależna telewizja "Dożd", radio "Echo Moskwy" oraz holding RBK, w skład którego wchodzą portal internetowy, gazeta, periodyk i stacja telewizyjna.

Rosyjska Duma broni posła

Przedstawiciele tego ostatniego uznali, że komisja etyki swoją decyzją molestowanie uznała za normę. Zaś redaktor naczelny "Echa Moskwy" oświadczył, że Duma przestała być bezpiecznym miejscem pracy.

Wycofanie dziennikarek z Izby zasugerował sam jej przewodniczący. Wiaczesław Wołodin stwierdził, że jeśli boją się pracować w Dumie, to powinny "zmienić pracę".

Inne redakcje, które pozostawiły swoich reporterów w parlamencie - jak dziennik "Kommiersant" - zapowiedziały z kolei bojkot samego Słuckiego, który szefuje komisji spraw zagranicznych.

"Nie chcesz mnie pocałować, zrobiłaś mi przykrość"

Przypomnijmy. Sprawę opisało BBC. Dziennikarka pracująca dla rosyjskiego oddziału stacji, Farida Rustamowa, oskarżyła o molestowanie seksualne członka liberalno-demokratycznej partii LDPR, Leonida Słuckiego.

W marcu ubiegłego roku Rustamowa udała się do Dumy Państwowej w celu uzyskania od polityka komentarza do wizyty szefowej francuskiego Frontu Narodowego Marine Le Pen w Rosji.

Podczas rozmowy Słucki miał zmienić temat i spytać dziennikarkę, czy chciałaby pracować dla niego. Gdy odpowiedziała, że nie - usłyszała: „Próbujesz ode mnie uciekać, nie chcesz mnie pocałować, zrobiłaś mi przykrość”.

Jak twierdzi dziennikarka, polityk do niej podszedł i dotknął w intymne miejsce.

Według BBC spotkanie zostało nagrane i słychać na nim, jak poseł mówi: "Ja nie obmacuję ludzi. No dobrze, może trochę. Obmacywanie to takie brzydkie słowo”.

Polityczny spisek 

To niejedyne zarzuty wobec tego polityka o molestowanie. O to, że poseł „nie potrafi trzymać rąk przy sobie” został oskarżony również przez inne dziennikarki: Jekaterynę Kotrikadze, reporterkę kanału telewizyjnego RTVI, oraz producentkę kanału Dożd, Darję Żuk.

Ponadto o tym, że Słucki proponował seks, opowiedziała na antenie również dziennikarka Jelizawieta Antonowa. 

Do sprawy odniósł się sam Leonid Słucki.

- Ludziom się nie podoba, że wzrosły kompetencje Komisji Spraw Zagranicznych, w tym jej przewodniczącego. To typowy przykład dziennikarstwa uprawianego na zamówienie, które, zamiast zmniejszyć naszą władzę, prawdopodobnie ją zwiększyło - powiedział.

Wybory po rosyjsku. Władimir Putin po raz kolejny został prezydentem Rosji

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM