Ta zmiana czasu będzie ostatnia? "Bezsensowne przestawianie zegarków przynosi tylko straty"

W nocy z soboty na niedzielę przestawiamy zegarki z czasu zimowego na letni. O godz. 2 wskazówki przesuwamy na 3. W związku z tym będziemy spali godzinę krócej. Czy to ostatnia zmiana czasu?

Odejścia od zmiany czasu chce PSL. W trakcie prac sejmowej komisji jego pomysł poparły wszystkie kluby parlamentarne. Teraz projekt czeka na decyzję marszałka, od którego zależą dalsze prace, czyli drugie czytanie w Sejmie i głosowanie.

- Bezsensowne przestawianie zegarków przynosi tylko straty - powiedział reporterowi TOK FM Jakub Stefaniak, rzecznik prasowy PSL. Ale według polityka to nie koniec złych stron zmiany czasu. - Prowadzi do złego samopoczucia, depresji, a nawet chorób serca. To potwierdzają lekarze - argumentuje przedstawiciel ludowców. 

Pomysł PSL czeka nie tylko na decyzję polskiego parlamentu, ale też Unii Europejskiej. Zmianę czasu od 2001 roku reguluje unijna dyrektywa. Ludowcy chcą zmiany jej wytycznych. W związku z tym w lutym europarlament wezwał do analizy czy zmiana czasu ma sens. W odpowiedzi Komisja Europejska nie wykluczyła, że zmieni przepisy w tej sprawie. 

Rozróżnienie na czas zimowy i letni stosuje się w blisko siedemdziesięciu krajach na świecie. W Europie nie obowiązuje ono jedynie na Islandii i Białorusi. Cztery lata temu ze zmiany czasu zrezygnowała Rosja.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny