Prof. Zybertowicz o przesłuchaniu Tuska: Nieprofesjonalne. Można było zadać kłopotliwe pytania

Doradca prezydenta skrytykował w TOK FM pytania, jakie adwokaci i członkowie rodzin ofiar tragedii smoleńskiej zadali byłemu premierowi. "Byli słabo przygotowani".

Gościem Poranka Radia TOK FM był prof. Andrzej Zybertowicz, doradca Prezydenta RP. Rozmawiano o referendum konstytucyjnym oraz "nudnym" według profesora przesłuchaniu Donalda Tuska. 

Prowadzący Jan Wróbel zasugerował, że nie miało ono na celu zbliżyć nikogo do prawdy, tylko pokazać byłego premiera wijącego się przed sądem. Im zręczniej i logiczniej Tusk miał się tłumaczyć, tym bardziej oznaczałoby to jego przygotowanie oraz to, że sąd nie umiał - lub nie chciał - zadać właściwych pytań. 

- W tym jest tylko część prawdy. Sądzę, że część przedstawicieli rodzin na pewno chciałaby poznać prawdę, ale zarazem czują się rozgoryczeni postępowaniem polskiego państwa przed i po 10 kwietnia. Donald Tusk jest dla nich jakimś uosobieniem zła, że chcieliby mu na pewno zrobić przykrość - mówił Zybertowicz. 

Brak profesjonalizmu przesłuchujących

Profesor zwrócił jednak uwagę, że jeżeli chcemy komuś  zrobić przykrość przed sądem, według przecież znanych i ustalonych reguł gry, musimy wykazać się ogromnym profesjonalizmem.

- Ale artystów profesjonalizmu spotyka się rzadko. Niezależnie od tego czy członkowie rodzin i ich adwokaci mieli intencję dokuczenia Donaldowi Tuskowi czy poznania prawdy, co się nie musiało wykluczać, to w obu przypadkach potrzebny jest profesjonalizm. Potrzebny jest profesjonalizm także w takim poprowadzeniu świadka, żeby nie wypadało mu się posługiwać najłatwiejszą sztuczką: „nie pamiętam, to było poza moja wiedzą” - dodał Zybertowicz.

Socjolog stwierdził, powołując się na opinie prawicowego dziennikarza Marka Pyzy (związanego z takimi mediami jak wPolityce, "Uważam Rze", "Sieci"), że rodziny i adwokaci wykazali się "słabym przygotowaniem". - Można było zadać byłemu premierowi serię rzeczowych pytań, co których nie wiemy, jakby sobie poradził. Sposób tego przesłuchiwania był bardzo nieprofesjonalny - mówił Zybertowicz.

W rozmowie z portalem Tokfm.pl prof. Zybertowicz nawiązał również do polityki socjalnej prowadzonej przez PiS. -

Proponuję spojrzeć na nią w perspektywie europejskiej. Jan Zielonka, polski profesor pracujący na uniwersytecie w Oksfordzie wskazuje, że do fali populizmów, izolacjonizmów, ksenofobii przyczyniło się odejście od państwa dobrobytu - zauważa socjolog. - Wydaje się zatem, że PiS wyprzedziło Europę, która musi dojrzeć do troski o grupy nadążające w dynamicznym świecie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM