Matka protestująca w Sejmie: Nie jesteśmy roszczeniowi, wszystkie rządy traktują nas jak problem

- Premier Tusk powiedział, że musi zabrać z dróg, by dać rodzicom niepełnosprawnych. Teraz się mówi, że trzeba zabrać bogatym - mówi Iwona Hartwich, która z niepełnosprawnym synem okupuje Sejm.

Rodzice niepełnosprawnych dorosłych, którzy od tygodnia protestują w Sejmie, czekają na spełnienie swoich postulatów. Pierwszy - dotyczący zwiększenia renty socjalnej - ma zostać spełniony. Na drugi, czyli wprowadzenie zasiłku rehabilitacyjnego w wysokości 500 złotych, rząd nie chce się zgodzić.

Jedna z protestujących matek, Iwona Hartwich która wraz z 25-letnim synem z niepełnosprawnością protestuje w Sejmie, krytykowała w Radiu TOK FM polskie rządy, mówiąc, że od lat dla każdego z nich pieniądze dla osób niepełnosprawnych są problemem:

- W 2017 r. przyjechaliśmy do pani Beaty Szydło. Byłam na łączach z panią Beatą Kempą, która zapewniała nas, że dojdzie do spotkania. A delegacja nawet nie została wpuszczona do kancelarii premiera. Osoby niepełnosprawne zawsze są spychane na margines. Zawsze - mówiła Hartwich. 

Danina rozwiąże problem?

Protestującym nie podoba się pomysł premiera Morawieckiego, by dodatkowo opodatkowaniu najbogatszych Polaków. Pieniądze miałyby zasilać fundusz przeznaczony na wsparcie niepełnosprawnych.

- Nie chcemy, żeby mówiono, że te osoby niepełnosprawne, bo nie my, są osobami roszczeniowymi. W 2014 r. premier Tusk powiedział, że musi zabrać z dróg, żeby dać rodzicom, którzy pełnią opiekę całodobową nad swoimi dziećmi - przypomniała Hartwich - Teraz się mówi, że trzeba zabrać bogatym, żeby dać biednym. Tak nie można robić. 

Zmiany podatkowe mogą być wprowadzone dopiero od nowego roku, a protestujący domagają się, by ich postulaty zostały spełnione jak najszybciej.

Rząd z rządem rozmawia i "buduje system"

- Z nami się po prostu nie rozmawia, tylko podpisuje się porozumienia, tak naprawdę za naszymi plecami. Podpisują to jakieś nieznane organizacje - mówiła zawiedziona Hartwich i dodała: Zawsze jest tak, że rządzący nie chcą łożyć na niepełnosprawnych, chorych, na osoby starsze. I to czas zmienić.

Hartwich podkreśliła, że nie zna osoby, która w imieniu rady konsultacyjnej podpisała porozumienie z rządem. - Tam nie było naszego przedstawiciela, tylko osoby nam nieznane. Uważamy więc, że rząd z rządem podpisał porozumienie - mówiła Hartwich.

W porozumieniu przedstawiciele rządu zobowiązują się m.in. do podniesienia renty socjalnej. Brakuje natomiast drugiego postulatu o jaki zabiegają protestujący, czyli wprowadzenia 500 zł dodatku rehabilitacyjnego. Premier Morawiecki zapowiada że jego realizacja będzie możliwa po obłożeniu dodatkowym podatkiem najbogatszych Polaków. 

Minister Elżbieta Rafalska mówiła, że nie da się zrealizować wszystkich żądań w jeden rok. Fundusz zasilany daniną solidarnościową ma według zapowiedzi rządzących powstać dopiero 1 stycznia.

Kolejne grupy wysyłają listy

Dziś kolejna grupa opiekunów i opiekunek osób niepełnosprawnych wysłała list do Prezydenta RP Andrzeja Dudy. Matki i ojcowie będący na emeryturach i rentach, a opiekujący się swoimi od urodzenia niepełnosprawnymi dziećmi (dziś już dorosłymi, często w wieku ponad 40 lat) są wykluczeni z dostępu do świadczenia pielęgnacyjnego.

"Jako samotne stare matki czujemy się bezsilne i rozczarowane brakiem systemowej pomocy" - czytamy w liście, domagającym się udostępnienia rodzicom świadczenia pielęgnacyjnego. "Każdy opiekun chorego od urodzenia dziecka rezygnuje ze swojego życia i poświęca dziecku. Każdy zasługuje na wsparcie i my takiej pomocy oczekujemy".

Sejm zamknięty

25 kwietnia Sejm został zamknięty dla gości i części dziennikarzy. Kancelaria Sejmu  tłumaczy swoją decyzję względami bezpieczeństwa. Jako że przed Sejmem zapowiadane są manifestacje poparcia dla protestujących, Kancelaria może obawiać się, że ktoś z demonstrujących mógłby chcieć wejść do parlamentu.

W związku z zaostrzonymi środkami bezpieczeństwa, do protestujących nie zostali wpuszczenie psycholodzy chętni udzielić im wsparcia psychicznego. 

Protest rodziców w Sejmie potrwa \najkrócej do najbliższego posiedzenia Sejmu, czyli do 8 maja. Wtedy też posłowie mają się zająć rządowym projektem o zwiększeniu renty socjalnej.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM