Nawet biskupi świętują majówkę. Pozwolili katolikom na coś, czego zazwyczaj im nie wolno

Nie zjeść kiełbasy z grilla w majówkę? Część polskich biskupów pochyliła się nad potrzebami wiernych i wyjątkowo zgodziła się, żeby w najbliższy piątek zjedli mięso.

W tym roku, pechowo dla mięsożernych katolików, 4 maja wypada w piątek - dzień, w który obowiązuje tzw. post jakościowy - czyli zakaz jedzenia mięsa.

Jednak spożywanie mięsa, głównie z grilla,  jest jedną z najbardziej popularnych atrakcji kulinarnych w majówkę. Dlatego coraz więcej diecezji postanawia uwolnić wiernych od postu w majówkowy piątek.

"Dyspensa jest udzielana ze względu na czas sprzyjający spotkaniom rodzinnym i towarzyskim, jakim jest majowy długi weekend, obejmujący w tym roku czas od 28 kwietnia do 6 maja włącznie" - czytamy w komunikacie archidiecezji warszawskiej.

Czytaj też: Pogoda na majówkę 2018 raczej będzie nas rozpieszczać. Jednak niektórzy muszą uważać

Metropolita Wrocławski Abp Józef Kupny też już udzielił swoim wiernym dyspensy na 4 maja.

Abp Henryk Hoser namawiał przy tym w jednym z wywiadów, żeby za przykładem Jezusa, “zgrillować rybkę, albo warzywko”, bo tak jest zdrowiej.

Nad wiernymi, którzy gustują w przysmakach z grilla, zlitował się również między innymi Abp Wiktor Skworc, metropolita katowicki. W zamian za dyspensę  zachęca do podjęcia dzieł miłosierdzia lub innych czynów pokutnych.

Co ważne,  dyspensy,  jak podkreślają duchowni, obowiązują jedynie na terenie diecezji, w których biskupi zezwolili na jedzenie mięsa.


DOSTĘP PREMIUM