Patryk Jaki usmażył na grillu kiełbasę wyborczą. Dosłownie. "Proszę przepuścić damy!"

Daty wyborów jeszcze nie ogłoszono, ale kampania ruszyła z impetem. Patryk Jaki, kandydat PiS na prezydenta Warszawy, grillował dziś kiełbasę na plaży nad Wisłą. Miał na sobie czapkę szefa kuchni, garnitur i krawat.

Od ogłoszenia kandydatury Patryka Jakiego na prezydenta Warszawy nie minął jeszcze nawet tydzień, ale wiceminister rządu PiS wytrwale walczy o głosy każdego dnia.

We wtorek Patryk Jaki obiecywał pomoc całemu warszawskiemu sportowi i przechadzał się po warszawskiej Starówce. Dziś grillował kiełbasę nad Wisłą.

Tłumów na plaży nie było widać - przybyło kilkunastu wyborców zainteresowanych spotkaniem z Patrykiem Jakim i dziennikarze. Wyborcy przyszli z biało-czerwonymi flagami, jak na Dzień Flagi przystało. - Proszę przepuścić damy! - apelował przed rozpoczęciem "wydawki" Patryk Jaki.

- Chce pan przekupić wyborców kiełbasą? - pytała ze swadą pracownica TVP. Kandydat Zjednoczonej Prawicy zapewniał, że nie chodzi o przekupstwo tylko o to, by pokazać, że "Warszawa jest przyjaznym miejscem (zarówno - red.) na majówkę, jak i każdego innego dnia". - Że z warszawiakami trzeba rozmawiać (...) Czy życzy sobie pani kiełbaskę? - zapytał dziennikarkę. Z propozycji nie skorzystała, bo nie je mięsa.

Oferta grillowa Patryka Jakiego nie była oszałamiająca - królowała kiełbasa. Ale za to wiceminister sprawiedliwości miał czapkę jak prawdziwy szef kuchni, choć ci raczej nie gotują w garniturze i pod krawatem.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM