Pieniądze na niepełnosprawnych są - mówiła Beata Kempa w 2014 roku. Działacz przypomniał wideo

Rząd nie chce się zgodzić na postulaty protestujących w Sejmie opiekunów i rodziców osób z niepełnosprawnościami. Działacz związany z Nowoczesną wytyka hipokryzję.

O tym, że nie będzie 500 plus dla niepełnosprawnych, poinformowała minister rodziny Elżbieta Rafalska.

- Prawdziwy kompromis polega na tym, że spotykamy się w połowie drogi; że rozmawiamy; że przychodzimy i mówimy "takie są możliwości, takie proponujemy rozwiązania, to do tej pory zrobiliśmy, a to możemy zrobić w następnych latach, następnych krokach" - argumentowała w sobotę minister.

Tego dnia w wielu polskich miastach miały miejsce manifestacje poparcia ze strajkującymi. Czytaj więcej na ten temat.

Tymczasem w roku 2014...

Adam Kądziela, działacz związany z Nowoczesną, w swoim wpisie na Facebooku przypomniał sejmową wypowiedź Beaty Kempy z 2014 roku, w której przekonywała, że pieniądze dla osób z niepełnosprawnościami są i powinny być im przyznawane.


- Wielu ludzi w kraju zdało sobie sprawę z tego, że los osób niepełnosprawnych jest fatalny. Kraj w środku Europy, blisko 40 -milionowy, bardzo bogaty. Bo pieniądze są, panie premierze! Jesteśmy gotowi, żeby tych oszczędności poszukać. Uczciwością jest to, żebyśmy się ze strajkującymi spotkali - mówiła w sejmowym wystąpieniu w 2014 roku Beata Kempa.

Protestujący od 19 dni w Sejmie domagają się wprowadzenia dodatku rehabilitacyjnego w wysokości 500 złotych miesięcznie wypłacanego w gotówce. Rząd PiS stoi jednak na stanowisku, by wspomnianą kwotę oferować, ale w formie rzeczowej, czyli na przykład w formie pieluch czy cewników o zbliżonej wartości.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM