Awantura na spotkaniu PiS w Radomiu, oskarżenia o chciwość i kłamstwo. Terlecki: No i znowu krzyk

"Polska dla wszystkich", "Nie kłam", "Pycha i Szmal" - transparenty takiej treści rozwinęli krytycy rządu PiS na spotkaniu z marszałkiem Terleckim w Radomiu.

Spotkanie z politykiem Prawa i Sprawiedliwości odbyło się w Wyższej Szkole Handlowej w Radomiu. Frekwencja nie była imponująca - na sali było mnóstwo pustych krzeseł. Jednak okazało się, że na tych, które są zajęte, siedzą nie tylko wyborcy lub potencjalni wyborcy partii rządzącej, ale i jej zdeklarowani krytycy.

Na początku spotkania kilka osób rozwinęło transparenty antyrządowe. Znalazły się tam zarzuty o łamanie Konstytucji, "pychę i chciwość", a także żądanie spełnienia postulatów opiekunów osób z niepełnosprawnością, którzy od blisko trzech tygodni protestują w Sejmie domagając się m.in. 500 plus dodatku rehabilitacyjnego.

Atmosfera spotkania była gorąca. Prowadzący spotkanie zapowiedział, że do dyskusji z marszałkiem Terleckim zostaną dopuszczone tylko te osoby, które uzna za "racjonalnie myślące". Jednak i tak udało się zabrać głos osobie, która nie popiera partii. Wśród opozycjonistów obecne były osoby związane z Radomską Inicjatywą Kobiecą i Komitetem Obrony Demokracji.

"Trochę pod publiczkę"

Polityk PiS odniósł się do kwestii nagród, które była premier Beata Szydło przyznała członkom swojego rządu, a które potem kazał oddać na kościelną fundację prezes Jarosław Kaczyński. Terlecki przyznał, że zsumowane kwoty nagród nie wyglądały zbyt dobrze, więc potem, "trochę pod publiczkę", PiS zaczął mówić o zmniejszeniu pensji parlamentarzystom.

Większa część publiczności gorąco oklaskiwała polityka PiS, jednak jego przeciwnicy co jakiś czas próbowali zadać pytanie, czy osoby z niepełnosprawnościami dostaną pieniądze. "I znowu krzyk" - podsumował marszałek Terlecki. Nazwał członków poprzedniego rządu oszustami i złodziejami, ale osobom trzymającym transparent, na którym napisali, że kłamie, zarzucił brak kultury.

Prowadzący spotkanie utrzymywał, że obecne na spotkaniu osoby krytyczne wobec PiS są członkami PO. Na to znowu rozległy się okrzyki, że kłamie. Jedna z kobiet powiedziała wprost, że nie popiera poprzedniej władzy. 

DOSTĘP PREMIUM