Krótszy czas pracy dzięki urlopom. OPZZ nie idzie pod rękę z Razem

- Wydłużenie urlopów jest możliwe nawet od jutra - mówi szef OPZZ Jan Guz w rozmowie z portalem Tokfm.pl. Związek proponuje też dodatkowe skrócenie czasu pracy dla rodziców dzieci do lat 12.

Partia "Razem" chce skrócenia tygodnia czasu pracy do 35 godzin. OPZZ ma inny pomysł - wydłużenie urlopów, złożono już projekt w tej sprawie.

"To przerażające, że pracujemy prawie najwięcej w Europie". Razem zbiera podpisy pod projektem ustawy

- Nie wszędzie w Europie sprawdziło się skrócenie tygodnia czasu pracy. Dobrze to brzmi. Ale czy jest to dziś możliwe do wprowadzenia? Będziemy to wspierać, ale bardziej zależy nam na wydłużeniu urlopów - mówił Jan Guz.

Według projektu związkowców, zamiast 26 dni urlopu pracownik miałby prawo do 32 dni na wypoczynek.To nie koniec, jak mówił szef OPZZ w rozmowie z portalem Tokfm.pl, rodzice dzieci do lat 12 powinni pracować 7 godzin dziennie, a nie 8. - Dzieciaki są dziś zestresowane - siedzą w szkole po 10-12 godzin, bo rodzic przed pójściem do pracy musi je zaprowadzić, potem po pracy odebrać. A wiemy, jak są przepełnione świetlice - argumentował Guz.

Zdaniem przewodniczącego OPZZ, w odróżnieniu od skrócenia czasu pracy, wydłużenie urlopów da się szybko wprowadzić - Choćby od jutra - mówił.

Jaki wpływ miałoby to na gospodarkę? Przewodniczący uważa, że tylko pozytywny.
- Pracownik będzie lepiej pracować, wydajniej, będzie chętniej przychodzić do pracy, będzie mniej zwolnień lekarskich - mówił portalowi Tokfm.pl. I dodał, że "w ciągu ostatniego wieku nie zrobiliśmy żadnych postępów w kwestii czasu pracy i wynagrodzeń". 

Wyższa płaca minimalna

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych postuluje również podniesienie płacy minimalnej do wysokości połowy średniej pensji krajowej.

- To z pracy bierze się dobrobyt, to praca powinna umożliwić utrzymanie rodziny. Nie może być tak, że 1,5 mln osób żyje poniżej minimum socjalnego i po pracy musi biec po zasiłek. Bo nie jest w stanie utrzymać swojej rodziny - tłumaczył Guz.

Według szefa OPZZ, trzeba podnieść pensje, by pracownicy nie musieli wyjeżdżać z Polski w poszukiwaniu lepszej płacy. Jednym z proponowanych rozwiązań jest likwidacja tzw. "śmieciówek".

Porozumienie?

Jan Guz ocenił, że "dzisiaj nie ma na kogo głosować". Bo "jedni i drudzy się skompromitowali" i nie dotrzymali obietnic wyborczych. Dlatego potrzebna jest nowa oferta dla wyborców.

- Wzywam partie społecznościowe do utworzenia wspólnego bloku. Trzeba się zjednoczyć przed wyborami samorządowymi, ale też przed parlamentarnymi w przyszłym roku - mówił szef OPZZ, choć jednocześnie zapowiedział, że związek nie zamierza zamierać przedwyborczych koalicji.

Działacze będą mogli sami decydować o starcie z list wybranych przez siebie ugrupowań. 

Czytaj też: Barbara Nowacka o 1 Maja: "Solidarność" to teraz ramię PiS do walki z innymi ludźmi pracy>>>

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny