Gądecki odpowiada na list Lubnauer: Działania biskupów "nie mają charakteru nacisków"

Abp Gądecki odpowiedział na zarzuty przewodniczącej Nowoczesnej o wywieranie nacisków na polityków ws. zakazania kobietom zabiegu przerwania niechcianej ciąży.

Pod koniec marca przewodnicząca Nowoczesnej, Katarzyna Lubnauer napisała list otwarty do Konferencji Episkopatu Polski. Chodziło o apele biskupów rzymskokatolickich o poparcie przez polityków projektu zabraniającego przerwania ciąży z przesłanki embriopatologicznej (poważnego uszkodzenia ciąży). Jak donosi Katolicka Agencja Informacyjna, pojawiła się odpowiedź abp Gądeckiego. 

To tylko "apel do sumień polityków"

Lubnauer w swoim liście zwróciła uwagę, że wprowadzone w 1993 prawo dotyczące aborcji w Polsce jest już i tak drakońskie, a wszelkie próby wywierania nacisków przez instytucje religijne w celu jego zaostrzenia stanowią zaprzeczenie naczelnej zasady rozdziału Państwa i Kościoła.  

Jednak według biskupa Gądeckiego nauka już dawno dowiodła, że nie ma innego momentu w ludzkim życiu, który tak jednoznacznie określałby początek istnienia, jak moment poczęcia. Wskazał również, iż zakaz przerywania niechcianej ciąży nie jest prawem religijnym lecz "naturalnym". Wyraził też nadzieję, że również przewodnicząca Nowoczesnej podzieli kiedyś jego pogląd. 

Abp Gądecki kategorycznie odciął się od tego, jakoby biskupi mieli naciskać na polityków. Według niego kapłani Kościoła rzymskokatolickiego tylko apelują do rządzących.

„Nasze apele kierowane są do katolików, ale także do wszystkich ludzi dobrej woli. Zaliczamy do nich – mamy nadzieję, że słusznie – wszystkich, którym Polacy powierzyli polityczną odpowiedzialność za kraj. Wezwania adresowane do polityków nie mają charakteru nacisków instytucjonalnych, a są jedynie apelami do ich sumień” - zadeklarował w liście do przewodniczącej Nowoczesnej arcybiskup.

Biskupi nie działają politycznie, ale matki niepełnosprawnych już tak?

"Odpowiedzialna polityka świeckiego państwa nie może być podporządkowana żadnej ideologii. Powinna rozwiązywać jedynie realne problemy. Dlatego wzywam Komisję Episkopatu Polski o przemyślenie swojego stanowiska" - mogliśmy przeczytać w liście Katarzyny Lubnauer. 

"Kościół katolicki, ponieważ nie jest instytucją polityczną, nigdy nie zawierał żadnego „kompromisu aborcyjnego” - odpowiedział w liście do przewodniczącej Abp Gądecki.

Przewodniczący KEP stara się odeprzeć zarzut o próbę wprowadzenia katolickiej ideologii do zasad działania świeckiego państwa argumentując, że to właśnie standardowe w prawie całej Europie prawo, które pozwala kobiecie na przerwanie niechcianej ciąży, jest postawą "ściśle ideologiczną”.

Episkopat zaprzecza prowadzeniu przez Kościół działań politycznych, ale widzi je w postępowaniu opiekunów dorosłych niepełnosprawnych, którzy protestują w Sejmie. Abp Henryk Hosera w radiu RMF FM wyraził opinię, że strajk rodziców osób niepełnosprawnych jest prowadzony w niestosownym miejscu i ma podłoże polityczne. 

Czytaj też:  "Będzie pytanie o aborcję, religię?". Prezydenckim referendum zainteresował się Kościół

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny