Winnicki zabrał dziecko na manifestację Rydzyka. Gdy udzielał wywiadu, nagle coś go przeraziło

Poseł Robert Winnicki razem ze swoim dzieckiem i nacjonalistami wziął udział w organizowanym przez Tadeusza Rydzyka marszu św. Huberta w Warszawie. Gdy udzielał wywiadu, stało się coś, co go przeraziło.

Wystarczyła chwila nieuwagi posła, który udzielał wywiadu mediom, by nagle z dzieckiem stało się coś nieoczekiwanego.

Gdy Robert Winnicki spokojnie odpowiadał na pytania dziennikarzy o zakaz wejść do Sejmu, wydany przez marszałka Kuchcińskiego (PiS) w związku z protestem opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnością, stało się coś, co spowodowało poruszenie wśród dziennikarzy i przerażenie polityka.

Okazało się, że małe dziecko posła, które znajdowało się w wózku poza obiektywem kamer, nagle wypadło na chodnik. Poseł Winnicki krzyknął, podbiegł do dziecka i podniósł je. Wygląda na to, że na szczęście skończyło się tylko na strachu.

Oto filmik z zajścia, który pokazuje reakcję posła Winnickiego na wypadnięcie jego dziecka z wózka. Zamieściła go na Facebooku dziennikarka VICE. Poseł Robert Winnicki dostał się do Sejmu ze wsparciem ruchu nacjonalistycznego z listy Kukiz'15.

DOSTĘP PREMIUM