Niepełnosprawni już miesiąc mieszkają na korytarzu Sejmu. Możesz im pomóc. Przynieś potrzebne rzeczy

Mijają cztery tygodnie odkąd osoby z niepełnosprawnością i ich rodzice protestują w Sejmie. - Potrzebna jest pasta do zębów, mydło, szampon - apelują organizatorzy akcji wspierającej protestujących.

Wydarzenie pod hasłem "Alternatywna Noc Muzeów" organizuje Warszawski Strajk Kobiet. Będzie połączeniem pikiety wspierającej protest niepełnosprawnych, które odbywają się od miesiąca pod Sejmem, ze swego rodzaju parodią Nocy Muzeów w Sejmie. Ta w tym roku nie odbędzie się - odwołał ją marszałek Marek Kuchciński.

Najpierw, o godzinie 20, odbędzie się, jak co dzień, pikieta solidarnościowa. Następnie zacznie się część, która będzie miała formę happeningu, zabawy. To nie będzie agresywny protest, raczej forma odreagowania  

- zapowiada Anna Prus z Warszawskiego Strajku Kobiet. Organizatorki sobotniego wydarzenia podpowiadają, żeby zabrać ze sobą latarki, elementy maskujące i lasery.

Lista potrzebnych rzeczy

Warszawski Strajk Kobiet podkreśla, że solidarność z protestującymi można wyrażać codziennie, m.in. poprzez przynoszenie pod Sejm rzeczy, których potrzebują.

- Można je zostawiać każdego dnia, o każdej godzinie, pod specjalnymi namiotami. Przyjęło się, że zazwyczaj o 16 się spotykamy. Wtedy też wychodzi ktoś Sejmu, najczęściej poseł i zabiera dary od ludzi, żeby przekazać je protestującym - tłumaczy Prus.



W najbliższą niedzielę wyjątkowo spotkanie odbędzie się o godzinie 13. Lista potrzebnych rzeczy jest aktualizowana pod tym adresem.

Oni czekają na nasze wsparcie

Organizatorki przekonują, że dla protestujących niepełnosprawnych, bardzo ważne jest wsparcie z zewnątrz.

Jego wagę podkreśla też Jurek Owsiak, który nagrał dla protestujących wideo opublikowane potem na Facebooku.

- Wspieramy was, jesteśmy razem z wami. Wiem, że to wam jest w tym momencie potrzebne. Ta determinacja, siła, wytrzymałość. Ile można dni przeżyć na klatce schodowej, przyczepionym do balustrady? - zwraca się do kamery.

Podczas nagrania Owsiak wyraził też m.in. żal, że więcej osób nie wspiera protestujących pod Sejmem. - Myślałem, że Polacy  jeszcze bardziej się zbiorą w sobie, że będzie więcej ludzi pod Sejmem.Bo została zawłaszczona nasza własność. Sejm, ten budynek, jest nasz. Nikt nie ma prawa zamykać, odgradzać - mówił.

Zobacz także: "Wszystkim Polakom zależy na rozwiązaniu problemu". Lech Wałęsa odwiedzi protestujących w Sejmie

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM