"Suweren śmierdzi władzy?" - Lewicka pyta o wpis posłanki Pawłowicz

- Na nagrodach runął mit, że PiS jest uczciwy, teraz rozpada się w drzazgi przekonanie, że są empatyczni - ocenia, w rozmowie z Karoliną Lewicką, Paweł Rabiej z Nowoczesnej. Protest niepełnosprawnych trwa od ponad 35 dni.

Posłanka Krystyna Pawłowicz - za pośrednictwem Twittera - poinformowała o "trudnym do zniesienia smrodzie" w korytarzu głównym budynku sejmowego. Tuż obok protestują od ponad miesiąca niepełnosprawni i ich opiekunowie.

Słowa posłani odczytano jako uwagę pod adresem uczestników protestu.

- PiS obiecywało suwerenowi, że przywróci mu godność, a teraz suweren władzy śmierdzi? - pytała Karolina Lewicka, gospodyni "Wywiadu politycznego" w TOK FM.

- Swoim bulwersującym wpisem pani Pawłowicz trzyma poziom, który sobą reprezentuje. Dzisiaj to już jest bardziej protest o godność, nie tylko o same postulaty - mówił poseł Nowoczesnej Paweł Rabiej.

Zdaniem kandydata Nowoczesnej na wiceprezydenta Warszawy, PiS "dal ciała" w sprawie protestu niepełnosprawnych i ich opiekunów.

- Rząd pokazał, że nie potrafi wypracować zadowalającego kompromisu. Nie traktuje niepełnosprawnych jako istotnego partnera. To nie jest kwestia pieniędzy. Mnóstwo pieniędzy z budżetu jest marnotrawionych. Zamykając się na protestujących, rządzący pokazują nie tylko bezduszność, ale też niezdolność do władzy, do zamykania trudnych kwestii - ocenił.

Czytaj też: "Czy to nie jest wstrętne?" - Lewicka o decyzjach Kuchcińskiego wobec protestujących>>>

Chłodna kalkulacja?

- Ale z badań wynika, że poparcie dla protestujących w społeczeństwie jest pozorne - przypomniała Lewicka, sugerując, że w partii rządzącej oszacowano, że protest niepełnosprawnych nie zaszkodzi jej w sondażach.

W odpowiedzi poseł Nowoczesnej stwierdził, że PiS-owi łatwiej jest “karmić niekompetentne osoby, które trafiają do spółek skarbu państwa, niż zaspokoić słuszne oczekiwania 280 tys ludzi z  trwałą niepełnosprawnością”. - To pokazuje, jaki mamy rząd. Na nagrodach runął mit, że są uczciwi, a teraz rozpada się w drzazgi przekonanie, że są empatyczni - skwitował.

Czytaj też: Cimoszewicz: Protest w Sejmie będzie sensacją dla Zgromadzenia NATO. Były premier ostrzega PiS>>>

Nie ma Kaczyńskiego: walka buldogów?

Jako powód braku decyzji w sprawie protestu w Sejmie, komentatorzy często wskazują tymczasową niedyspozycję Jarosława Kaczyńskiego, który obecnie przebywa w szpitalu.

- Pod nieobecność prezesa jest paraliż decyzyjny, zaczęły się walki buldogów pod dywanem? - pytała Karolina Lewicka.

- Dostrzegam pustkę strategiczną, która teraz trapi obóz władzy. Rosną animozje w obozie władzy, widzę koncentrację na kłótniach - ocenił Rabiej.

Miejskie szpitale bez klauzuli sumienia? "Nikt nie będzie prawił kazań"

DOSTĘP PREMIUM